czwartek, 31 maja 2012

Jestem przerażona...

 Za Babcią Gosią i Mamą Dzielnego Franka:

http://dzielnyfranek.blogspot.com/2012/05/az-trudno-uwierzyc.html?spref=fb
Od kilu dni zastanawiam się czy potrafię cokolwiek powiedzieć w tym temacie, nie -nie potrafię.
Jestem tak wstrząśnięta i załamana, a jeszcze 1 % chcą nam zabrać, nie dając nic oprócz 153,00zł
Powiem krótko My Kochamy Swoje dzieci- bo są NAJCUDOWNIEJSZE, NAJWSPANIALSZE NAJUKOCHAŃSZE, NAJSŁABSZE tylko Ludzie Dobrej woli i My możemy doprowadzić do tego, żeby Nasze Dzieci Były szczęśliwe.
Dziękuję Wam, ze nie przysyłacie żadnych prezentów Madzi i proszę, aby tak pozostało



dziękuję

środa, 30 maja 2012

Podsumowanie- Integracja Sensoryczna i Genetyka

Właśnie zakończył się projekt współfinansowany przez Unię Europejską, umożliwiający prowadzenie zajęć z SI w naszej Gminie. Magdalenka przez te dwa lata, zrobiła ogromne postępy dzięki swojemu rozwojowi, ale przede wszystkim podejściu do pracy Naszego Kochanego Zawodowca
Dziękujemy Pani Moniko, mamy nadzieję, że to nie koniec naszych wspólnych zajęć, a otrzymany pamiątkowy dyplom, będzie początkiem tego dobrego co Pani dla Nas- Naszych Dzieci robi.
Ale wcześniej- rankiem spotkanie w Poradni Genetycznej w Zabrzu- wstępna diagnoza:
.. nie stwierdza się cech dysmorficznych i nie ma wad wewnętrznych. Pobrano krew do oznaczenia kariotypu- dla uzupełnienia diagnostyki i krew na DNA...
Czyli szukamy dalej, co powoduje te złe zapisy EEg i autyzm- 8,06.2012- poradnia metaboliczna, tutaj może skończyć się na wyjeździe do Warszawy do Centrum Zdrowia Dziecka.
Po powrocie do domu Magdalena pobiegła do ogrodu i....

to drugi szczebel drabiny, weszła na 4 żeby oberwać czereśnie- to jest nowość- robi się sprawniejsza i jeszcze szybsza, wcześniej nawet nie próbowała podchodzić do drabiny.:-)

poniedziałek, 28 maja 2012

Niedzielna stymulacja z przymrużeniem oka

To była stymulacja- dobra zabawa na największej piaskownicy w naszej okolicy. Lubimy tam jeździć, gdyż bawimy się wszyscy.
Bawiąc się można: turlać się, zjeżdżać, masować stopy, dłonie i całe ciało, a przy tym być radosnym. Sami zobaczcie :-)

















z górki na pazurki ;-)


zgadnijcie co zwalniało zjazd ;-)

jak wstałam mąż powiedział- ale zostawiłaś leje- jak po bombie - he he ;-)

zapomnieliśmy łopatek i wiaderek ;-((

Zagadka Madzi

Z jakiej piosenki Maryli Rodowicz jest ten fragment- na podstawie zdjęć. Niedzielny poranek właśnie słuchając, a także tańcząc przy piosenkach Pani Maryli spędziłyśmy miło chwile.


 i śpiewając :-)
Działo się wiele, ale o tym "później" :-)
Miłego popołudnia, wracam do zajęć z Magdalenką, jako że mamy odwołane zajęcia logopedyczne sama chcę popracować :-)

sobota, 26 maja 2012

Uśmiech, to ważna rzecz :-)

Mam wspaniałe dzieci, tak mogę podsumować dzień. Rano Szymonek zajął się Magdalenką, abym mogła przygotować śniadanie i nastawić obiad. Co robili?
Pracowali przy stoliku, układając różne klocki, puzzle i układanki,
Chłopak ma nowe pomysły- to wiertarka

Po zakończonej pracy wiertarkę trzeba odłożyć na półkę.
Szymon potem umył jeszcze schody, odkurzył pokoiki na górze, wyniósł odpadki na kompost, przyniósł z ogródka- lubczyk do zupy.
A Magdalenka w tym czasie tańczyła i skakała na batucie.
Potem dzieci wspólnie odkurzyły w aucie, a wcześniej ów umyły z zewnątrz


Pracowali wspólnie!!!
A własnie- wcześniej byliśmy na zakupach, jako, że obiecane były lody- zakupy przebiegły bezproblemowo - ha ha prawie :-)
Potem jeszcze Magdalena zażyczyła sobie obciąć włosy- bo bardzo nie lubi się czesać. Ale tutaj to już nie było tak wesoło- rozczesywanie włosów to prawdziwa trauma- choć Pani Fryzjerka naprawdę była delikatna - ale tutaj Magda tez pokazała ze umie płakać i wyciskać łzy na zawołanie- ćwiczy to przed lusterkiem. :-)
Stwierdziłyśmy, krótko Magdalena ma zapewnioną przyszłość jako Aktorka

jak widzicie nikt Magdy nie dotyka, poprosiłam Córkę żeby pokazała jak płacze- prawda, że straszna rozpacz
Ale mnie wystrzygły i jak mam się uśmiechać ?!
Gdy dzieci podlewały ogródek, ja przygotowywałam białe kiełbaski na grilla. Po jedzonku- malowanie auta- już nie wiem które?
jak zwykle płomienie i najważniejsze- gaszenie !!!



szybki już pomalowane, a niebieska farba właśnie się kończy na wałku



a na klapie bagażnika napis: Uśmiech to ważna rzecz !!!
W tajemnicy Wam powiem, że lepiej mi się jeździ gdy autko tak wygląda :-D.
Była jeszcze krótka wycieczka rowerowa na plac zabaw- tzn. ja biegłam Magda pedałowała- spotkanie z Ciocią Anią- za którą Magdula bardzo się stęskniła- a okazała to w prosty sposób- 
taniec kojarzony z Pulp Fiction/ dziecko filmu nie widziało :-)/ i rzucanie piasku w oczy. Ciocia jest dzielna i dała radę.

Pomysł Kamilki- maczugi na hieny, ze skarpet

pracują dwie ręce- wiem, ze jestem stuknięta- wszędzie stymulacja i praca
Nawet nie wiecie jak cudownie poleżeć na piasku- najpierw mnie zasypały, a potem Magda powtarzała peeling , masując mi nogi piaskiem

 Kolacja stały zestaw leków, kąpiel, modlitwa, opowiadanie bajeczki- szuranie na dobranoc- jedno
z ćwiczeń ruchu rytmicznego pozwala Madzi zasnąć bez odbijania głowy.
Dzieci zasnęły 21,30 a ja spieszę by Wam opowiedzieć nasz dzień.
Jeszcze tylko powiesić pranie i mam czas wolny :-) o godz. 23,30
Dobranoc

piątek, 25 maja 2012

Jesteśmy i pracujemy

Grafik w tygodniu nie zmienia się wiele- w środy terapie w "ASTO"- pomogły Magdalena 
wyciszyła się,  czwartkowe zajęcia odbyły się również, piątkowe - w domu także stolikowe i terapie na stole- teraz chwila przerwy Magdalenka zasnęła

planujemy lanie wody- mycie auta i podlewanie ogródka, Tatę puściliśmy na ryby,
teraz my sprawujemy pieczę nad wszystkim.
A wspomnę tylko, że dzisiaj z Szymkiem uczestniczyliśmy w uroczystościach z Okazji 20 lecia PSP
i Dnia Strażaka w nowej Strażnicy we Wrocławiu- z naszego punktu widzenia ;-)