poniedziałek, 23 lipca 2012

Magdalena dzisiaj- cuda się zdarzają :-)

Po wypiciu kakao- kilka pierwszych łyków samodzielnie bez słomki, poprosiłam Córkę, aby odstawiła do zlewu kubek- nawet zrobiła więcej- na swój sposób umyła kubek i nie zalała kuchni.
Zjadła obiad- bez rozrzucania wszystkiego w koło.
Zareagowała na słowo- STOP i nie rozsypała kawy z pojemnika- CUDA
Zjadła ładnie kolację, łyżką zupę mleczną i nie zaczepiała Szymka przy stole.
Podlała "buraczki"- to dla tych co czytają "cytaty z życia" Magdaleny
A mycie głowy o 21.30- bardzo późno jak na Magdalenkę- obyło się bez jęków i stęków, ale ze śpiewem na ustach.
Wystarczyło, że pojawił się Tata usiadła na huśtawce i grzecznie czekała na wspólne jedzenie groszku- z Tatą.
Najważniejsze, żeby nauczyć się być szczęśliwym, w tych chwilach kiedy szczęśliwa jest Córka, to dodaje skrzydeł.
Nie będę pisać o porażkach, bo było ich wiele, ale my popełniamy też błędy, to są nasze porażki.
 Po 5 latach odnalazłam zabawę w kolory- dobierz do 2 kredek obrazki malowane tymi kolorami, wiem, ze to jest proste, dla Magdaleny też było- choć wykonała zadanie powoli- wykonała na 5 z plusem.
Poniżej podpatrzone wczoraj u Frania, dziękujemy, że przypomniałeś nam o kredzie Dzielny Franku :-)
 po sobie, a potem zabawa w klasy
 czesanie psa, był szczęśliwy jak widać
 jeszcze "przejażdżka" żukiem, choć najpierw musieliśmy się do niego dostać, zatrzasnęły się drzwi he he
 Ta radość i szczęście to tak wiele

4 komentarze:

  1. Witam,córcia zasłużyła na nagrodę i odznakę
    SUPER MAGDA, oby tak dalej:):) pozdrawiam :W:

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za podpowiedź :-) będzie oczywiście medal :-)

    OdpowiedzUsuń