czwartek, 9 sierpnia 2012

Dzisiejszy poranek...

...i jego nastrój zgotował nam tato bardzo bardzo zły emocjonalnie- znowu się dowiedziałam o sobie paru fajnych rzeczy, pozwolicie, że nie będę, o tym pisać to w końcu pamiętnik Magdalenki.

Dziewczyna od rana jest bardzo dzielna i przygotowała ze mną sałatkę- wrzucając do miski znaczną część składników, mieszając i ze smakiem zajadając.
Przed nami wiele zadań na dzisiaj, oraz przygotowanie do wyjazdu jutrzejszego do Brennej.

5 komentarzy:

  1. Luzik,Ania-pomoc w kuchni masz na 102:)Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm zgadzam się pomagać Panienka chce i nawet zostawia mniejszy bałagan po sobie niż tato jak gotuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nasze dzieci w kuchni- poezja. Kochana, a co Twój maż na pisanie na blogu o nim - bo mój mi zabronił! Słuchaj, a czy doszła nasza kartka do Was, czy gdzieś zagubiła się na poczcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kartka nie wiem, na razie nie- czekamy :-) Mąż nie za bardzo zgadza się, ale też uczestniczy w naszym życiu, czasami więc wspominam o Nim :-)

      Usuń
    2. Kartka jest :-) dziękujemy- takie info dostałyśmy od Męża :-)

      Usuń