piątek, 24 sierpnia 2012

Kilka ostatnich dni :-)

Milczałam pozornie, dlatego, że działo się wiele. Przyjechała Ciocia Paulinka korzystamy maksymalnie z wolnego czasu, Madzia zasnęła przed chwilą utulona przez Paulinkę, której dzisiaj rano  powiedziała: Kocham Cię Paulinko. Jestem trochę zazdrosna :-). Ale to, że Magdalena kocha Paulinę wiemy, Córcia na powitanie skakała niemalże pod sufit jak zobaczyła Ciocię w środę, zaraz po tym jak my wróciliśmy z terapii tym razem z Oławy z Fundacji "Krok po Kroku", a także z odwiedzin w Straży Pożarnej w Oławie- gdzie Strażacy poświęcali swój czas Szymkowi i Mi - dziękujemy 
A poniżej już " Pieczenie babek"


 Oczywiście akcje gaśnicze- ćwiczenia



Wieczorny spacer po lesie- CAŁĄ RODZINKĄ :-), czarowanie, bieganie i szukanie grzybów, Królową została Paulinka znajdując cudo prawdziwka :-)


 Poranne tańce przy muzyce z "Mamma mia". Szymek rosnie na super tancerza- solistę


 Gdy Madzia na zajęciach my w Straży pożarnej



 A tutaj ostatnie zajęcia z Panią Ewą- super Pedagogiem, od września nie mamy zajęć z NFZ...., nie będę psuć nastroju- podając powód. Pani Ewo - dziękujemy, na pewno pracować będziemy nie tylko nad lewą półkulą ;-)

 po terapiach lody i spacer po skwerku

 Zaczęliśmy malowanie późnym popołudniem, a gdy dzieci już spały kończyłyśmy słuchając chillout'owej muzy








 Magdula kotka nawet nie zdążyła zobaczyć :-((((


 pisanie literek i ich nazywanie- oczywiście Magdalena, to praca na dużych powierzchniach, praca nadgarstka, ale nie niszczenie mienia, tak pracują tylko na naszym podwórku :-)
 Czarna rozpacz nas ogarnęła rano, cała nasza praca spłynęła po 7 minutach
 uczymy się liczyć, gdy mama robi śniadanie
 A tutaj już w pełni słońce świeci, gdy dziewczyny śpiewają swój przebój: zieloną doliną...


 piszemy literki, o czym wspominam już w cytatach: Madziu narysuj A, postaram się Mamo- pada odpowiedź
 Ponownie Królową grzybobrania została Paulinka- Madzia woła- pokaż chcę zobaczyć
 Kolejna niespodzianka, Dzieci otrzymały kartkę z wakacji- Dziękujemy Kamilko i Pati
Oczywiście lepsza zabawa na dużej piaskownicy :-)


 Piaskowe Aniołki

 Praca na receptorkach stópek ;-)




 zamiast koni dzisiaj odwiedziny u Starszej Pani i karmienie królika


Oczywiście kot- który na Magdaleny wyklaskiwanie sylab: ko-tek, uciekł, a wołanie kici kici skończyło się tym, że kot schował się pod traktorem :-)
Wrażeń dużo, Magdalena lepiej zniosła dzień, gdyż chwilę po południu spała, ale Szymek ze zmęczenia wpadł w histerię, choć udało się z uśmiechem Synowi zasnąć.
Dobranoc jutro w planach wycieczka do Sobótki i inne atrakcje, zobaczymy co się uda zrealizować

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz