poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Kolejna stereotypia Magdalenki

To spryskiwacz- niezależnie, czy z płynem do szyb, czy ze środkiem dezynfekującym w szpitalu, czy u Rehabilitantów, czy tylko z wodą. Dzisiaj w ogródku Babci- kwiaty ocalały, gdyż właśnie Córka dostała spryskiwacz, którego w normalnych warunkach nie dostaje z komunikatem- to jest trucizna, będą bolały oczy i szczypały ręce, ale w ten sposób Teściowa uratowała kwiaty, 
a Magdalena miała zabawę, czy to dobrze? czy źle?


W oczekiwaniu na lody Madzia zamyśliła się...







Dobrej nocy, jednak zmęczenie fizyczne przy pracach domowych, ogrodowych i koszeniu trawnika jest ciekawym doznaniem, idę spać, jutro rankiem Córka wraca i  uwaga na 100% też, jeden dzień bez dzieci,
to jednak duża tęsknota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz