wtorek, 7 sierpnia 2012

Księżniczka Magdalenka wróciła do domu

I od razu usiadła do jedzenia fasolki szparagowej, popiła brr kakaem i wesoła usiadła do stolika grać w grę planszową pt. wakacje, szybko się jednak znudziła i stwierdziła ze chce posłuchać muzyki,
a skończyło się na drzemce.
Po spaniu szybko obiad, mycie zębów i ostatni wyjazd do dentysty, który trwał 10 min, w takim tempie jeszcze mleczaka nie naprawialiśmy :-), nagrodą były lody, po które pojechałyśmy w drodze powrotnej. Kupiłyśmy jeszcze parę rzeczy nawet nie wiem kiedy minęły nam zakupy- tak było bezproblemowo :-)
Lody zjedzone idziemy na stół- krótko terapie, przy oglądaniu Śnieżki i zaraz spacer do lasu- hm bieganie całą drogę, po raz pierwszy w życiu widziałam zadyszaną Magdalenę,

chwilę Córkę poniosłam na plecach i już Jej nie było widać :-). Las wygląda pięknie, ale już nie słychać śpiewu ptaków, z brzóz spadają liście...



Wieczorem kąpiel z hydromasażem w pianie, kizianki mizianki utulanki z mamą, terapie na stole z Tatą
i Dziecina poszła spać.






5 komentarzy:

  1. gratulacje pieknych chwil:-)
    jak pieknie i radosnie madzia na tych zdjeciach wyszla!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się i dziękujemy :-)każda chwila krótko trwa, Tobie Aniu i Tadeuszkowi- życzę bardzo wielu takich chwil :-)

      Usuń
  2. mogę mleko mogę kakao- nieodmienne pytanie Józka po zjedzeniu ziemniaków, mięsa, spaghetti. Tak jak ty mówię brr! Ale fasolki jeszcze nie zjadł...ślicznie Madzia wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,Magda w tej chusteczce na głowie naprawdę wygląda jak księżniczka w koronie:)) Takie radosne chwile,ileż dają otuchy... pozdrawiam :W:

      Usuń
    2. Dziękuję Wam Mamy :-) Tak to piękna Panienka, a dzisiaj he he Piękności moja rozrabia za 10-u- znikam

      Usuń