poniedziałek, 17 września 2012

Co się dzieje w tym kraju???

Nie macie wrażenia, że wokół nas źle się dzieje? Słuchając dzisiaj rano radia usłyszałam: ...że domy można zburzyć, bo są kolei,a to służy rozwojowi kolei- szybszej jeździe pociągów, ale do pioruna w tych domach mieszkają Starsi Ludzie i Rodzina z niepełnosprawnym Panem na wózku, dlaczego
nie liczy się Człowiek? Czemu można przesadzić stare drzewa, i wsadzić do niewyremontowanych mieszkań w starych kamienicach na drugim piętrze w Wrocławiu- Najsłabszych pozostawionych sobie Ludzi?
Z innej beczki- edukacja i oświata tylko króciutko, bez rozwijania tematu -całego systemu edukacji.
Pierwsza wyliczanka w klasie pierwszoklasisty, której nauczyła Pani dzieci- podstawa programowa?
Dylu dylu na patyku, siedzi wampir, na nocniku.
Daj mu kość, albo dwie, bo Cię zje
Policjanci, aby drukować raporty, sami muszą ze swoich pieniędzy kupować tusze do drukarek, bo policja miała pieniądze na drukarki, ale już nie na materiały eksploatacyjne.
Ochotnicza Straż Pożarna mimo posiadanego wyposażenia i zakupowania środków/ z własnych pieniędzy/, została pozbawiona przez Gminę Czernica możliwości wyjazdów- pomocy w przypadku zagrożenia owadami błonkoskrzydłymi mieszkańców- dlaczego- oszczędności. Tylko pozorne, gdyż te zlecenia realizuje aktualnie dla naszego rejonu- PSP nr 2 we  Wrocławiu- koszt większy- bo odległość większa zużycie paliwa większe- tylko, że inna kasa płaci- pozornie, bo to my podatnicy płacimy.
I temat, którym zajmuję się z znajomymi Terapeutami od dłuższego czasu na Facebooku- obowiązkowe szczepienia dla dzieci. Dzisiaj Bogusia opisała to na swoim blogu- prawdziwy przykład bliskiego Nam Dziecka, ja staram się nie komentować i nie rozwijam pewnych tematów, bo nic nie mogę zrobić, oprócz ostrzegania Rodziców, ale tutaj jasno i wyraźnie widać brak chęci pomocy Rodzicom już nie tylko ze strony urzędników, w końcu koncerny farmaceutyczne mają pieniądze my ich nie mamy, ale Lekarzy, którzy przyrzekali:
Tekst Przyrzeczenia stanowi część Kodeksu Etyki Lekarskiej uchwalonego przez Krajowy Zjazd Lekarzy.
Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:
  • obowiązki te sumiennie spełniać;
  • służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
  • według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
  • nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
  • strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
  • stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.
PRZYRZEKAM TO UROCZYŚCIE!
Czy Ktoś z Was słyszał, żeby lekarze pomiędzy sobą rozmawiali, żeby wspólnie próbowali znaleźć rozwiązanie choroby Waszych bliskich?
Który z lekarzy w poznańskiej klinice odpowie za przepisanie mojej Mamie leku, który doprowadził Ją do stanu głodowego i tylko pomoc Bliskich i innego lekarza uratowała moją Mamę, choć jest słaba może znowu jeść, organizm powolutku odbudowuje się.
Już rozpacz i bezsilność, i wycie po kątach nie wystarcza, ale nie mam pomysłu na naprawę takiego stanu rzeczy, ignorancji, obojętności i tumiwisizmu. 

Można przykłady szerzyć i tematy rozwijać w każdej dziedzinie Światłe Panie Pedagog w pewnej poradni- też umiały wypełnić swoje zadanie- na blogu Mama opisała to delikatnie, ale to co przeżyła 
i jak się poczuła wiedzą mamy, które  w takich poradniach muszą bywać- nam się udało z takiej poradni przypisanej przez Rejon udało zbiec ;-)
Wcześniej opisywałam też Wam jak pracują urzędnicy w godzinach pracy w Starostwie Powiatowym we Wrocławiu- wydział oświaty i edukacji- zamknięte drzwi- a teraz dostałam kopię pisma wysłanego do Starostwa Powiatowego w Oławie przez właśnie urzędnika z wymienionego wyżej wydziału- Nazwisko wpisane z błędem w piśmie o przyjęcie do szkoły.
Ja od siebie wymagam wiele, porządek na własnym podwórku to podstawa, ale ta bylejakość zaczyna mnie przerażać.

4 komentarze:

  1. Ja przeszłam ostatnio piekło,którego nie opiszę, ale zastanawiam się nad rozwiązaniem ucieczki z tego kraju i całkiem, całkiem serio. Mnie już wszystko też przeraża Aniu - nie wiem komu ufać, a komu nie ;(Buźka
    A to tak w tym temacie http://www.youtube.com/watch?v=xToKXQ6MtDI&feature=youtu.be

    OdpowiedzUsuń
  2. No wlasnie, tylko co my mozemy z tym zrobic? Mysle, ze kazdy z nas moglby przytoczyc tutaj przynajmniej jedna historie ze swojego zycia dotyczaca niekompetencji lekarzy i terapeutow, olewactwa urzednikow, tylko czy to cos zmieni... Za granica wcale nie jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż powiedział " mamy tylko siebie", ale ile razy można nadstawiać policzek, który już krwawi?
      Księga Hioba- ile razy można to czytać- pomocy od tej strony nie ma, Brakuje mi poprzedniego KS. Jana w naszej Parafii/ choć pewnie mieszkańcy wsi są innego zdania, dlatego go tu niema /

      Usuń
  3. Ania,urzędnicy chcieli posłać Anioła do szkoły?
    Trzymaj Się ciepło.Głowa do góry!Małgorzata

    OdpowiedzUsuń