czwartek, 20 września 2012

Czas dla Córki, czas dla Syna

Dobrze, ze jest nas dwoje- dwoje Rodziców, że możemy się podzielić. Gdy Magdalena na turnusie, pracuje i spędza czas z Tatą:

 Ganiając mewy jak na przykład środowego wieczoru


to ja mogę w pełni poświęcić czas Szymkowi, dzisiaj lało, mieliśmy okazję popracować na naszych skarbach jesieni: gąsienica, ludzik, żyrafa, koń, słoń, ślimak, jeż, był też robot marsjański, i dźwig
 Ślimak, ślimak wystaw rogi ;-)



Panie jeżu, panie jeżu- po co panu tyle igieł na kołnierzu... 


słoń Tobiasz trąbalski ;-)

 pojazd marsjański
żaglówka
Żyrafa i ludzik

Gdy graliśmy w Farmera wygrał ze mną, moje stado najpierw zubożył lis, a resztę zjadł wilk- jeden raz od ponad roku udało mi się z Szymkiem wygrać, wczoraj
Dzisiaj oczywiście były pewne niedomówienia i fąfy, ale rozmowa i wyjaśnienie wątpliwości dały pożądany skutek - szkoda tylko, ze wcześniej jednak się pokłóciliśmy- oj mama :-(
Gdy ja zszywałam sweter i naprawiałam czapkę strażacką, Szymon zbudował "technika" i odrabiał lekcje. 
  a wieczorem, obiecana wspólna akcja- płonie mieszkanie w szeregówce
Straż działa, policja zabezpiecza teren, a ratownik medyczny gotowy do udzielenia pomocy,
w środku widać barakudę- pierwsze auto jakie Szymkowi kupiłam gdy miał 3 lata- użył jej dzisiaj w akcji, ze względu na możliwości działek- zasięg i czas wyrzutu wody :-) ha ha- na co dzień te auta można zobaczyć tylko w Lotniskowej Straży Pożarnej
akcja utrudniona nieco, przez rzeczkę- brak możliwości dojazdu, ale obyło się bez wielkich strat
i nikomu nic się nie stało, jeszcze wspólne łaskotki, tulenie, czytanie bajek na dobranoc.
Ja próbuję coś jeszcze napisać i chwilę "siedzę" na Facebooku. z pisania "wspomnień" nic nie wyszło, dokończę rano.
Teraz tylko chwila na gorzką rzeczywistość, Szymon niestety szybko musiał zrobić się samodzielny, gdyż mama na co dzień nie ma dla Niego tyle czasu, ile chciałby i ile powinien mieć jako " młodszy", ale dostaje owego tyle ile może i więcej się nie da.
Pozdrawiam Was serdecznie.


PS. w grę pt. "pali się"- też przegrałam, ale z łap smoka uwolniłam księżniczkę- w grze pt. " Rycerstwo", ale już w grze planszowej pt. Piraci- trzykrotnie zjedli mnie ludożercy, a skarb na wyspie odnalazł  Pirat Szymek




 Księżniczka wraca w niedzielę, w poniedziałek na rezonans we śnie, już się martwię i boję....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz