środa, 12 września 2012

Za dużo...

Pogoda, czy jednak splot ostatnich zdarzeń, wprowadził mnie w stan" zginąć w tłumie" z własnymi myślami. Jednak to nie takie proste kiedy pada deszcz, jest ze mną Magdalena i wszędzie pełno parasoli. Pierwszy raz w życiu przeszkadzało mi dzisiaj piszczenie Madzi, jej wrzaski, w kilku miejscach jakie dzisiaj musiałyśmy odwiedzić, gorzej reagowałam ja niż Ludzie w okół, nie -nie wstydziłam się Magdaleny, ale hałas i zamieszanie jakie wywoływała szczególnie, gdy musiałyśmy czekać na zadanie pytań- jednego: czy ta książka jest... dostępna - w księgarniach, które oprócz książek mają na stanie mnóstwo zabawek grających parasoli, toreb i wszelakiego innego cuda, przeszkadzał mi i Madzi. rano dzwonił Brat z hiobowymi wieściami :-(, a z kolei, gdy wracałam już z lasu- gdzie byłam wykrzyczeć bezsilność, złość, rozpacz wpakowałabym się autem z nami w środku pod inny pędzący samochód.
Teraz Madzia zasnęła na terapie do Wrocka nie pojedziemy, a ja nawet teraz nie mogę pojechać po Szymka na przystanek, aby nie drałował z buta, w tym deszczu- samej Magdaleny nie mogę zostawić.
Zaczęłam przygotowywać kolejne dokumenty, niezbędne do funkcjonowania w skrócie -naszej rodziny, ale nie mam siły.
Ze szkołą dalej nic nie wiadomo- dokumenty Starostwo Powiatowe we Wrocku, dopiero wczoraj wysłano pocztą do  Starostwa  w Oławie...
Magdalena oczywiście widzi co się ze mną dzieje i sama działa na "podkręconych emocjach"
Za dużo jak na mnie dzieje się......

7 komentarzy:

  1. Wczoraj Ty mnie pocieszałaś nocną porą, dzisiaj kolej by Ciebie podtrzymać ... Proszę tylko, nie poddawaj się i uważajcie na siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet jeśli dokumenty idą z listonoszem piechotą-jutro będą w Oławie.Daj numery do starostwa i kuratorium mężowi-może tam wolą słyszeć bas-baryton ..
    Ania,dużo sił;gorsze chwile mijają..Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,czasami wydaje się że deszcz nigdy nie przestanie padać...dużo siły,dasz radę i w końcu zaświeci słońce...:)
      Szkoda,że nie mieszkacie w Olsztynie.Zawsze o Was myślę pozdrawiam :W:

      Usuń
    2. Dziękuję :-), ostatecznie udało wydłużyć się trasę gimbusa o 500m,a w tym deszczu Sąsiadka podwiozła Szymka do domu- dziękuję, że nie jestem sama

      Usuń
  3. dopiszę się do Wandy: szkoda, że jesteście tak daleko! razem byśmy w tej księgarni postały, ktoś by został z Magdą a Ty byś pojechała po Szymka... a tak możemy tylko na odległość wesprzeć...wiem, jak takie codzienne rzeczy mogą człowieka zdołować pamiętam o Was w głosowaniu i myślę o delfinoterapii dla Magdy

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, że Was mam, choć daleko dodajecie otuchy, w końcu Każdy z nas ma problemy i jest zmęczony, ale przyjdzie czas kiedy będę silna i nie zmęczona :-)
    Dobrego dnia na razie wracam do Księżniczki i wyklejania jabłuszek :-)

    OdpowiedzUsuń