piątek, 14 września 2012

Zawitała jesień i....

Mimo świecącego słońca, jest już chłodno, jesiennie, stąd prace w domu powoli zmieniają tematykę.
Jabłoń robiłyśmy kilka dni wcześniej, ale jeszcze owej pracy nie zaprezentowałam, inne jak ptak, czy drzewko, oraz martwa natura robiłyśmy dzisiaj:

praca nad motoryką małą- robienie jabłuszek z bibuły, toczenie owej w palcach, a zielona darta na drobne  listki :-)

ptak, to ususzone liście i ogon z prosa, nogi źdźbła trawy

jesienne drzewko, wykorzystana rolka po papierze toalet., - wklejanie kolorowych dartych liści ;-)

owoce przygotowałam ja, przyklejone przez Magdalenkę i kropkowane danym kolorem również przez Córkę



Szymek wracając ze szkoły, zawsze znajdzie chwilkę na zbieranie kasztanów, mamy już całe wiaderko, myślimy, co z nich zrobić. Na razie służą Madzi jako hmm gryzaki, a mi zapełniają czas
i zbieram rozsypane z podłogi, tak jak rozsypane kredki, czy winogron, ale to już element codziennego życia. Syn jest bardzo dzielny i samodzielny, choć jest małym chłopcem, pomaga mi w domu, ale też chce się bawić i być u kolegów, co udało się zrealizować po powrocie z lasu.
A na grzybach został dzisiaj Królem- znalazł borowika, my tylko podgrzybki.
Magdula znudziła się szybko szukaniem grzybów, ale zaczęła robić bukiety jesienne, mówiąc
do siebie wierszyk: zbieram kwiatki, zbieram kwiatki dla Agatki- zna cały- ale całego nie powiedziała, bo była w lesie, a nie w ogródku, dzisiejsza wersja pasowała do zbierania traw w lesie :-)
Przed snem wróciłyśmy jeszcze do jutrzejszych badań w laboratorium, przypominając o pobieraniu krwi i robieniu wyników dla doktora/ tak w skrócie/ i zaraz Panienka powiedziała kolejny wierszyk:
"Pewna żaba była słaba, a więc poszła do doktora i powiada, że jest chora..."- wyrecytowała cały. Pamięć doskonała, dobieranie wierszyków trafne do sytuacji, choć mowa codzienna nie jest tak czytelna, Magdalena nie potrafi, a może nie potrzebuje wykorzystywać "normalnej mowy" do życia,
to właśnie jedna z cech autyzmu.
Jutro oprócz laboratorium w planach zakupy butów dla  dzieci, może wreszcie uda nam się je kupić,
bo czas ku zmianie obuwia najwyższy i oczywiście pakowanie na wyjazd- turnus do Mielna- terapie metodami dr S. Masgutowej. Jedzie Tato, ja spróbuję, przez ten tydzień być dobrą mamą dla Syna.
Może za tydzień będzie Magdalenka mogła już pójść do szkoły.

AAAAAAAA zapomniałam- a, to takie ważne, Szymek dostał adresowaną na Siebie paczkę,
a w paczce:dwa numery nowa seria modeli wozów strażackich- giganty. co prawda obydwa już ma, ale i tak był szczęśliwy, podzieli się z Kuzynem, który 15,09 ma urodziny.
Nie wiem, czy to prezent i zachęta od Wydawcy do kontynuowania, czy Jakiś Dobry Duszek zrobił prezent mojemu Synowi- BARDZO DZIĘKUJEMY.

A na deser kilka zdjęć z naszego czwartkowego pobytu w JRG8 we Wrocławiu- Dziękujemy Panom Strażakom :-)

Urodzony Strażak :-)






9 komentarzy:

  1. O kurcze dziewczyny jutro idziemy z Mariką zbierać liście i coś pokombinujemy. Buziaki i klikam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można jeże, ryby, koty, mnóstwo fajnych rzeczy zrobić z liści :-)
      dzięki za kliki, ale bardziej za buziaki :-))))odwzajemniam

      Usuń
  2. Obrazki przepiękne, Madziula:)

    wiesz co Aniu, zawsze ciesze się ogromnie, gdy czytam u Ciebie o szymkowych radościach. Super, że i on ma swoje radości, otrzymuje upominki. To ogromnie ważne, żeby nasze zdrowe dzieciaki nie czuły sie zapomniane, prawda? Ja tam wierzę w dobre duszki. Myslę, ze to jakas dobra dusza własnie, przysłała Szymkowi te wozy:)

    Buziaki dla Was:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za buziaki- tak Szymek zawsze w tle, musi być samodzielny, a przecież to małe dziecko ma takie same prawa tylko ja jestem jedna :-)

      Usuń
    2. No własnie...strasznie to trudne.
      I wiesz co, wiek nie jest ważny - Natka starsza i to dużo , od Franka a i tak samo nas potrzebuje.

      Musisz dać mi instruktaż jak się wkręcic do strazy pożarnej. Franek byłby PRZESZCZĘŚLIWY!!!:)

      Usuń
    3. W Opolu przy KW PSP też są super Strażacy :-) my po prostu mówimy skąd jesteśmy wjeżdżając pomalowanym autem ;-)
      Aga hmm zawsze wchodzimy na PA- punkt alarmowy i po prostu pytamy :-)

      Usuń
    4. Poza tym czekamy na Wasze relacje ze Straży Pożarnej :-)

      Usuń
  3. Witaj,witaj Mokra Włoszko!Naucz Madzię słowa "SUPER";))Ok?
    Ania,ładne te Wasze prace,zdolne z was dziewczynki.I widzę,że w Madzi "pracowni" mnóstwo wiszących prac-one Madzi nie przeszkadzają?
    Wiele mam pisze,że dzieci zrzucają obrazy ze ścian-czyli Madzia nie ma takiego problemu?
    Pozdrawiam,życzę owocnego turnusu dla Małej:)Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowa: super, wspaniale, genialnie, fenomenalnie, cudownie, są w naszym słownictwie jak i na Kochane Słoneczko..., nie -nie przeszkadzają, wręcz lubią owe prace wieszać to nagroda- wystawa prac, u Madzi autyzm przebiega trochę inaczej, tutaj większe spustoszenie robi padaczka i niedorozwój ciała modzelowatego i MPD :-)

      Usuń