poniedziałek, 8 października 2012

Mój las, czysty las...



W porannych promieniach sobotniego słońca Rodzinka Aniołków udała się do lasu jedni spacerować inni zbierać grzyby, a jeszcze inni dbać o porządek w lesie. Po raz trzeci, w tym sezonie wzięliśmy worki z domu by zbierać śmieci w lesie, porażające w ciągu godziny mieliśmy pełen wór butelek, puszek, opakowań po jogurtach, praca była wspólna choć najwięcej działał Szymon


Uwaga muchomor czerwony.

Zastanawia mnie, dlaczego tak łatwo ludziom przychodzi zaśmiecanie domu zwierząt? 
Czy u siebie w domach też tak bałaganią?


W biegu udało się zebrać też na ścieżkach troszkę podgrzybków, a tego jedynego borowika znalazł Szymuś.
Przez cały tydzień działo się wiele, może uda mi się to jakoś podsumować i Wam napisać, teraz czas rozpocząć nowy tydzień. Szymek dalej chyba zostanie w domu, w końcu bierze antybiotyk, a dzieci
w szkole to nowe zarazki.
Magdalena ma szansę żeby w szkole zostać w końcu zgodnie z grafikiem zajęć- zatrudniono 3 osobę
do klasy w której jest Magdalenka, zobaczymy....



Z pewną nieśmiałością dla zmiany tematu przypominam się w kwestii głosowania- raz dziennie codziennie:-)  drugi klik w to zielone
Dziękujemy



Ranking blogów kampanii społecznej Na jednym wózku

3 komentarze:

  1. Ania,w przemyśleniach trochę prześcignęłaś życie:),ale też straszysz.Napiszesz coś?Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ??? jak się sama pozbieram to spróbuję chociaż rozpisać diagnozy :-)

      Usuń
    2. a tak 10.10 źle spojrzałam na kalendarz - he he zostałam we wrześniu

      Usuń