piątek, 2 listopada 2012

Dzieci dzień spędziły z Tatą...

Mama potrzebowała pozostać sama ze swoimi myślami, dlatego posprzątała cały dom i ...
Po wspólnym śniadaniu Tata zabrał Dzieci na plac zabaw pod dachem i wspólnie z Nimi zrobił następnie duże zakupy, ....
Ewidentnie nie mam dzisiaj siły i weny siedzę i patrzę w monitor, nie wiedząc jak napisać, o tym pracowitym dla wszystkich dniu... Punktowanie zrobiłam w etykietach, ale myślami znowu jestem przy Rodzicach, Tato ma lepsze wyniki, Mama........, jestem zmęczona wybaczcie, chcę jutro rano wyjechać, a wieczorem muszę być z powrotem bo Szymuś ma basen/ te 300 km, to nie dużo niby, ale.../
he he w tle kartony- dzisiaj służące jako stajnia

Malutki odkurzacz ;-)



mandala Magduli, ćwiczymy małe koła i małe kreski, uważam, że koła to już sukces, choć to najmniejsze  "o," pokazuje jak trzeba usprawniać nadal ręce
Króciutko Szymek z dziećmi Sąsiadów budował dzisiaj drugi szałas w lesie- bazę, Madzia w domu bawiła się z Tatą na górze- jeżdżąc konno ;-), dzieci razem próbowały "odkurzać liście" z działki - było mnóstwo śmiechu, ale liście były mokre i z odkurzania nic nie wyszło. Były sekwencje wg wytycznych z Prodeste, każdy z nas zrobił także zestaw ćwiczeń z terapii Masgutowej, Magdalenka znosiła wszystko dzielnie, a w pewnym momencie po prostu powiedziała: -idę spać- i zeszła ze stołu do terapii. Zasnęła "szurana" po kilku minutach, zdążyłyśmy jeszcze tylko porozmawiać, o niektórych terapeutach -co mogą dzisiaj robić i dlaczego zajęć z Alą nie było wczoraj. Mobilizujemy do mówienia Madzię i Szymka- mowa ma być wyraźna i czytelna, a nie jak u mamy- czytaj w myślach...;-)
Piktogramów jeszcze ostatecznie nie wprowadziłam choć laminarka już jest, mam mieszane uczucia, skoro Magdalenka na obrazkach pracuje od trzeciego roku życia- " od obrazka do słowa" wydawnictwa WSiP. Jednak coś sobie, właśnie uświadomiłam, że jedno umieć definiować pojęcia
na obrazku, a drugie -to wykorzystać wiedzę w codziennym życiu, może frustracja Magdaleny wynika
z tego, że w chwili wypowiedzi brakuje jej słowa- a obrazek może pomóc.
Każdy z nas rodziców znalazł czas, aby być z każdym dzieckiem i zrobić to na co owe miało ochotę, oraz na wspólne z Nimi zabawy/ to gry planszowe Szymek -Farmer, Magdalena- wakacje; wspólnie zagadki smoka obiboka, rzucanie obręczami na stojaki,podziękowaniem był uśmiech i zadowolenie dzieci. a Rodzice dla siebie... na dzisiaj wystarczy.
Szymek pomógł mamie -na deser zrobić jeszcze gofry, oczywiście ostatnie dwa spaliłam, bo już zajmowałam się czymś innym.
Chaos - brzydko napisałam- własnie do swoich myśli, jak nie zrozumiecie, nawrzucajcie ;-)
mi w komentarzach.
Konkurs " na jednym wózku" trwa- delikatnie przypomnę się :-) " klik" w ten pomarańczowy banerek pod zdjęciem Samotnej Księżniczki
dziękuję

3 komentarze:

  1. Każdy z nas ma te lepsze i te gorsze dni. Odpoczniesz, wrócisz i będzie jak dawniej. Ja nad moim dzisiejszym wpisem też długo myślałam i nie wiedziałam jak się do niego zabrać. Aniu, masz tyle szczęścia, że czasami masz z kim zostawić dzieci by chwilę odpocząć. Ja niestety muszę być w pełnej gotowości całe 24 godz na dobę. Wiele spraw i problemów mnie przerasta, ale cóż mam zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Danusiu, rodzicielstwo w jednej Osobie jest niewyobrażalnie trudne, choć ja widzę po sobie, że mimo strachu, bo mąż jedzie - często lepiej się organizuję wiedząc, ze w danym momencie jestem sama.
      Ale tak, nie masz chwili na wytchnienie, albo z czegoś zrezygnować musisz... Sił i dobrej nocy Kobietki :-)))

      Usuń
  2. Magdusiowe "idę spać" - cudowne! i takie naturalne zarazem

    OdpowiedzUsuń