sobota, 17 listopada 2012

Już sobota :-)

Aniołki rzeczywiście pospały aż do 7,00 :-) i od rana praca Szymek ćwiczy pisanie i czytanie,
a z Madzią tato ćwiczył poranny zestaw sekwencji wg wytycznych z Prodeste, mama jak automat zawędrowała do kuchni przygotowywać śniadanie.
Po śniadaniu szybciutko poranna toaleta i tańce połamańce przy muzyce z lat 60-tych dwudziestego wieku.
Zdążyliśmy zrobić dzisiaj zadanie: jogurt+ masaż + pies;
na czym polegało:
1.najpierw Madzia dostała w kubeczku gesty jogurt, który wypiła przez słomkę- trudne uwierzcie- trzeba było mocno wciągać ;-)
2. Zabawa- ciepło zimo- polegała na masowaniu dłoni i stóp na "poduszeczkach" zimnym jogurtem, który właśnie oblizywał Goldi swoim cieplutkim szorstkim językiem.
zabawa podobała się bardzie psu niż Magduli, trzeba było zobaczyć Córki minę nie w chwili masażu jogurtem, ale właśnie oblizywania stóp i rąk- od razu ręce i stopy trzeba było umyć :-)
Wiem, że mam dziwne pomysły, ale uwierzcie każda taka zabawa, to pobudzanie receptorów w mózgu i powstawanie nowych połączeń- jakby to powiedziała Aga mama Frania i Natki- to wpływ Ciotki Koryny :-)- zgadza się właśnie u Koryny szkoliłam się z arteterapii :-)
Godz. 11,00 Madzia i Tato zameldowali się na muzykoterapii- na której Magdalenka wykonywała zadania jak należy- pochwała kolejna w tym tygodniu, prace w domu dalsze sekwencje i zadania
z mamą - hmm powiem tak tak motywacją jest dużo cukierków, zadania wykonuje się szybko i sprawnie.
Teraz leniwie każdy z nas spędza czas ;-) Szymek poszedł w odwiedziny do Znajomych, Madzia wybrała sobie bajki- kucyki ze wzgórza, ja melduję Wam co się u nas dzieje :-), a tato może, nie tak widowiskowo  :-) jak Sznupcia, ale też smacznie gotuje obiad.
Pozdrawiamy życząc dobrej soboty :-)
Aniołki :-)

2 komentarze:

  1. dzien dobry, juz niedziela..:)

    To co tam Pan Mąż wyczarował wczoraj na obiad?

    A czy piesem jest szkolony pod kątem Magdalenki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadam : zupa grochowa krem z groszkiem ptysiowym, a na drugie danie kasza jęczmienna z pulpecikami i sosem chrzanowo-pomidorowym.
      Pies- formalnie nie ma papieru o ukończeniu szkolenia, ale takowe swego czasu było z nim prowadzone, zresztą Goldi pracował ze mną już jako terapeuta ;-) na turnusie
      pozdrawiamy niedzielnie :-)

      Usuń