niedziela, 4 listopada 2012

Mama chodź....

Mama chodź do Pana Księdza- po opłatek- powiedziała Magdalenka. I tym zdaniem wskoczyła na temat rozmyślań mamy- jak przygotować Księżniczkę do Komunii św., jak świadomość funkcjonuje
w sferach duchowych? ;-) Modlitwy Magdula zna, opłatek/ jako ciastko ;-)/ zajada, ale nie, o to tu chyba chodzi... prawda? Stąd rozmyślania...
Teraz pojechała z Tatą na zajęcia w wodzie, a my z Szymkiem sprawdzamy poprawność nazw instrumentów dętych blaszanych użytych w bajce- Klub Myszki Myckey, gdzie podobno Donald gra na tubie, jak się okazało- wiedza Szymona jest duża, bo to nie tuba tylko Suzafon, wydawało mi się jak już ktoś robi bajki, które niby mają uczyć, to ......, znowu mi się tylko wydawało.
Dobrego popołudnia i wieczoru my idziemy grać w farmera :-)

2 komentarze: