niedziela, 11 listopada 2012

Nasz dzień wolności...

Mamo dzisiaj jest święto -powiedział Szymon.
Tak Synu, dlatego ten wyjątkowy dzień spędzimy inaczej, odpowiedziała mama.
Tato przygotował flagę- popatrzył i powiedział- obiecuję,
że już w przyszłym roku będzie, 
to prawdziwa flaga, a nie bandera i poszedł powiesić flagę przed domem, a dzieci: Szymek grał Polska Biało Czerwoni, a Magdula śpiewała :-) i tak zaczął się ten dzień.
Msza święta, hmm dzisiaj tylko dwa razy Magdula okazała zniecierpliwienie, była dzielna. :-)

Co prawda wybieraliśmy się tak długo, że na główne uroczystości w Rynku we Wrocławiu nie zdążyliśmy, parada też nas minęła. Jednak nie szkodzi, trafiliśmy do Kościoła Garnizonowego, gdzie słuchaliśmy pieśni patriotycznych. Później spacerowaliśmy po rynku i udało nam się odnaleźć wreszcie Strażaków- Pożarków..., a ostatecznie trafiliśmy tam, gdzie kiedyś Brata i mnie zabrała Mama, do wrocławskiej Rotundy - pokazaliśmy Dzieciom- Panoramę Racławicką....

Spotkaliśmy Siostrę Katarzynę- więc Magdalena, nie dała się uspokoić póki z Siostrą się nie przywitała i nie ucałowała krzyża zawieszonego na piersi Zakonnicy, większość czasu zresztą Madziula spędziła na oglądaniu obrazu właśnie z Siostrą, a gdy była znudzona jak zwykle zawołała : "mama siku"- po co uczyć się nowych słów- skoro zawsze na te dwa wszyscy stają do pionu i robią
co Madzia chce- czyli wychodzą z danego miejsca- za chwilę usłyszałam- "mamo ściema"
i dzisiaj tak było kilka razy, ale już podczas pobytu w Ratowicach.

Auto zaparkowane możemy ruszać do rynku- przez park Słowackiego




 Kościół Św. Elżbiety

 Wrocławskie Krasnale
 Odnalezione Pożarki
 Tutaj Ich Kolega- Śpioch

 Spacer w rynku
 to już tyły Rotundy


 a to już Panorama Racławicka - makieta pola walki

 Kolejny Krasnal- Panoramik

 Kościuszko prowadzi swoje chłopskie wojsko

 Pomnik postawiony w 1999r. Pamięci Ofiar Katyńskich
 A na paradę Św. Marcina w Ratowicach, gdzie Rodziny Grupy Razem Łatwiej miały zaproszenie dotarliśmy w ostatniej chwili, zdążyliśmy i tutaj pośpiewać razem z wrocławskim chórem pieśni patriotyczne.

 To już Ratowice
 dla Gości pierwszy rząd :-)



Dla nas najwspanialsze było to, że Syn śpiewał z nami, że zna te pieśni, /których uczył Madzi i Szymka Tato, w zupełnie innych okolicznościach/. Krótko jesteśmy dumni z naszego Syna Polaka.
Tato powiedział, krótko odrobiliśmy naszą lekcję z historii..
na koniec oczywiście poczęstunek- przepyszne rogale.

Na usta cisną się różne słowa, ocena rzeczywistości  jak i walka, w tamtych latach o możliwość mówienia w języku polskim, uczenia się polskiego, wywieszenia polskiej flagi, o miłości do Ojczyzny, ale ...... nie będę oceniać moje myśli pozostawię sobie.

Dobranoc, biorę leki i idę spać, chyba Wam nie wspominałam, że ostatnio szybko zasypiam z Dziećmi i mam zapalenie oskrzeli, dlatego też nie pojechałam do Rodziców, gdzie być powinnam....

7 komentarzy:

  1. hehehe...Mamy mi opowiadała, ze często szantażowałąm rodzinę tekstem "chce mi sie siku" a pózmniej mówiłam,ze juz mi się odechciało. No, ale tekst Magdalenki "ściema" jets nie do pobicia...:) Pozdrawiam z kanapy leniwca..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalena jest cwana :-) a kanapy leniwca zazdroszczę :-)

      Usuń
  2. Zgadzam się - tekst "ściema" jest nie do pobicia ;)
    Wczoraj musiał być jakiś pozytywny dzień, bo Adaś też wytrzymał całą mszę w kościele, a nie na placu pod kościołem - jak to bywa zazwyczaj :)
    Zdrówka dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. sciema magdy nie do pobicia - niezla agentka z niej!!!
    aniu - jakis ten czas chorobowy jest ogolnie - zycze ci jak najszybszego powrotu do zdrowia!!! my sie mamy podobnie , wiec wiem jak wkurzajacy jest ten stan!!
    my z tych nie - koscielno- patiotycznych , ale ciesze sie z wami, ze mieliscie udany i wzniosly dzien!!
    pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też ostatnio zasypiam z dziećmi, najczęściej czytając. Czasem pomyślę tylko: blog!, a i tak śpię.
    Zdrowia! Aniu - wracaj do zdrowia jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy Kochane- dziękuję, za życzenie zdrowia- przyda się - właśnie zaczynam brać antybiotyk- a to już ostateczność :-( jesień jest piękna ale chorowita ;-) a brak słońca, zmęczenie materiału ;-) też robią swoje
    pozdrawiam i Choć Wy Moi Mili się nie dajcie

    OdpowiedzUsuń