wtorek, 6 listopada 2012

Wolne popołudnie i ułuda szczęścia..

Postanowiłyśmy wykorzystać na odwiedziny Trusi u P. Gospodyni, po zakupie dwóch dużych marchewek- za 0,25 zł udałyśmy się na błotniste podwórko, w końcu mieszkamy na wsi ;-)
Magdalena dużo dzisiaj opowiadała o kotach, kurach, kaczkach i właśnie króliku, ale za nim to:
Kiedy P. Gospodyni zapytała Madzię skąd wraca:
- ze szkoły,
- i jak było?
- źle
- dlaczego?
- bo były tam Koleżanki, a Pani nie była dla mnie.
Pozostawię, to bez komentarza
Popołudnie oczywiście wolne pozornie bo sekwencje i terapie mamy też do realizacji w domu, co zrobiłyśmy po prostu wcześniej, a teraz Dzieci oglądają " Mustanga"

a wcześniej w szkole:
P. Beata- Madziu, jak nazywa się królik do którego jedziesz?
Magdalenka- Trusia

A teraz szaleństwo dnia ;-) Rano poprosiłam męża by kupił może kupon w totka, wygrać nie wygramy, ale może...;-) udzieliło mi szaleństwo, od kilku dni prowadzonych rozmów- typu co by było gdyby wygrał choć cząstkę tego...

Mąż krótko- a co to u nas zmieni?

Tak ma rację zdrowia i miłości, i szczęścia nie kupi się za żadne pieniądze.
Ale mimo wszystko trochę problemów, by to rozwiązało, nie musielibyśmy martwić się o środki
na rehabilitację, byłaby delfinoterapia, moglibyśmy poszukać innych leków, może polecieć do USA - do Kalifornii do Kliniki pewnego dr Sankara :-)- Neurologa/ pozdrawiamy Doktorze i Pańską Rodzinę również/, moglibyśmy pomóc Innym Dzieciom,  może jest kuracja, która poprawiłaby stan zdrowia moich Rodziców, moglibyśmy spłacić długi, mieć na rachunki, czyli po prostu na konsumpcję i zakup rzeczy zbędnych jak np.: lampy do domu, czy meble, choć żarówki przez te 12 lat były i pewnie następne lata będą, ważnym jest po prostu , że świecą, może byłaby Opiekunka i Osoba pomagająca w domu, może jest wiele...
Zdrowia i szczęścia nie kupię, dlatego do kolektury nie dotarłam...

Życząc Wam zdrowia i szczęścia i wielkiej wygranej :-)
odarta ze złudzeń Matka Cudownych Dzieci i żona swojego męża

15 komentarzy:

  1. Bardzo przykre jest, że Madzia źle się czuje w szkole. Nasza szkoła nawet nas nie chce widzieć. Zaczynam się do tego przyzwyczajać. Bo czy warto się na siłę pchać, gdzie nas nie chcą?
    Z tym totkiem to faktycznie szaleństwo. Mój mąż nawet do mnie zadzwonił, żebym wysłała. Naiwny, ale czym byłby świat bez odrobiny naiwności;)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez nie zagrałam-zaoszczędziłyśmy?Pozdrawiam:)
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś stałam w kolejce, a przede mną tłum ludzi z kuponami - nawet nie wiedziałam o co chodzi, dopiero dziś po lekturze bloga wiem więcej...też zaoszczędziłam, zresztą nigdy nie wypełniam.

      Usuń
    2. tak żyjemy w Innym świecie ;-), ale informacje odbieramy ;-)

      Usuń
  3. Właśnie te pieniądze mogłyby być na edukację nie tylko dla naszych dzieci, ale na całą kampanię o niepełnosprawności i sposobach pracy i nauki z naszymi Dziećmi, choć tolerancji i chęci pracy i miłości dla naszych dzieci i dla nas w hmm "zdrowym społeczeństwie"i wśród urzędników chyba nie znajdziemy. Nie mówię o wszystkich- bo na naszej drodze jest wiele Cudownych Ludzi, może dlatego jeszcze nie do końca daliśmy sie odrzeć z marzeń.
    Choć zdanie to krótkie Męża mówi że jednak nie ma już marzeń

    OdpowiedzUsuń
  4. ale przy następnej takiej kumulacji-kufereczka stóweczek życzę:)M.

    OdpowiedzUsuń
  5. my tez od czasu do czasu zagramy w totka i tez marzymy - marzen nam nikt nie odbierze - to takie fajne
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. tak marzenia, dają siłę i wiarę w życie ;-))) marzenia są piękne i dążenie do nich również
    również pozdrawiamy :-) i wielkich wygranych życzymy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,"pieniądze szczęścia nie dają ,ale życie ułatwiają":)
      pomarzyć zawsze warto.
      Nie zawsze piszę ,ale czytam,klikam i jestem z Wami:) pozdrowienia:W:

      Usuń
    2. Dziękuję :W:, że się odezwałaś, myślałam właśnie o Tobie i Małym W ;-)- od kilku tygodni zbieram się do wprowadzenia w życie wakacyjnego pomysłu- Twojego pomysłu Wandziu - o pisaniu listów przez Magdulkę- nauka pisania i opanowanie klawiatury jest to, co prawda wyzwanie ;-), ale my damy radę, tylko czasu jakoś mało hmmm

      Usuń
  7. ach ten totolotek..:)Czasami wysyłam, tak dla dodania sobie emocji:)

    Wpadłam, żeby kliknąć i powiedzieć dobrej nocy Drogie Aniołki..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pamięć Sznupciu :-) Dzień dobry - mamy piękny nowy dzień- pienny, bo deszczowy, bo środa, bo słucham Stana Getz'a, piękny gdyż Dzieci wstały z uśmiechami na buziach.
      Moi Mili Wam tez dużo pogody ducha na ten dzień :-)

      Usuń
  8. Aniu zostawiłąm na swoim blogu nominację do nagrody dla Ciebie. Jak znajdziesz chwilkę to zapraszam, ale nic na siłę..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Sznupciu Kochana :-) właśnie weszłyśmy z Madzia do domu 18,30 a wychodziłyśmy 7.20

      Usuń