czwartek, 29 listopada 2012

Zbyt długi post? ;-)

Tak dużo się dzieje, że nie wiem od czego zacząć, chyba od tego, że wena poszła spać do wiosny ;-)
Zacznę od końca- samochód pomalowany i skakanie po kałużach, to jedyne zabawy do jakich jestem zdolna w swej ponurej osobowości, stąd wspomniałam Wam wczoraj, że miło było widzieć uśmiechniętych tatusiów i ich synów patrzących na nasze pomalowane autko- zawsze uważałam,
że mężczyźni mają więcej z dziecka i mogą być nimi przez całe życie, nawet zabawki kupują przeważnie dla siebie, bo synowie nie zawsze chcą bawić się kolejkami, czy zdalnie sterowanymi autkami ;-)
Dzieciom tez nastrój udzielił się i machając pozdrawialiśmy mijanych po drodze na chodnikach,
czy w autach ludzi- ha ha nie wszyscy dali się ponieść naszemu nastrojowi, winię za to pogodę ;-)
Magdalenka miała tak doskonały humor, że śmiała się i śpiewała,  a w drodze powrotnej nagle
nie było korków, wszystko poukładało się zgrabnie, a wcześniej Magdalenka na terapiach Masgutowej nawet zasnęła.


Zajęcia z arteterapii udało się tak ustawić, aby Szymon też miał swoje indywidualne, o które wiele razy mnie prosił, dały Synowi wiele radości, a przy okazji nauczyliśmy się nowych technik pracy, które Szymek chce wykorzystać przy wykonywaniu kartek świątecznych dla Strażaków.
Jako, że mam przekroczone 1GB w zajmowanej powierzchni na Google, nie mogę w tej chwili podłączać zdjęć, buu muszę zrobić porządki w starych albumach w picasie, a teraz w drogę po Dzieci
i dalej Wrocek

2 komentarze:

  1. Aniu zrób album na FB - dołącz zdjęcia i z FB przełuż na bloga. klikasz na otwarte zdjęcie na FB prawym klikiem i zaznaczasz copy image URL i dodajesz do bloga - pewnie masz opcje dodaj zdjęcie z dysku,web i właśnie z URL

    Mnie też się skończył limit na picasie i robię własnie w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję BARDZO za podpowiedź, kiedyś Maria pomagała przy obracaniu filmików, teraz Sznupcia, dobra tyle płynie od "internetowej Rodzinki" :-)

      Usuń