sobota, 15 grudnia 2012

... hmm

Jesteśmy, żyjemy, pracujemy, przygotowujemy się do świąt, nastroje różne, w przygotowaniu po wielu kątach domu leżą kartki i z postami jakie od kilku dni piszę do Was i do swoich myśli, czy coś z tego opublikuję nie wiem.
Z dobrych rzeczy kończymy piec pierniczki zrobione przez całą naszą czwórkę, rano ubraliśmy naszą pierwszą choinkę - w słoneczka- żółte ozdoby, które wykonywaliśmy przez kilka dni wspólnie z płyt cd- ta choinka to jodła kaukaska największe nasze drzewko w ogródku, udało się tez zrobić bałwanka, który jednak nie dostał parasola i już zgubił zęby ;-()
Pamiętam o Was, ale chyba nie tylko ja na razie opadłam z sił.

4 komentarze:

  1. Aniu, spróbuj ciut zwolnic. Ciuteńkę.
    Czekam niecierpliwie na zdjęcia bałwanka bezzębnego;-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa po drugiej stronie się uda Sama wiesz najlepiej ;-)

      Usuń
  2. ostatni klik w konkursie
    a na Facebooku chodzą plotki, że pierniczki się spaliły...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki, tak ostatnia blacha- stałam patrzyłam, a między czasie cosik pisałam i....
    teraz piekę amonki- o rany jaki nieprzyjemny i ostry zapach

    OdpowiedzUsuń