wtorek, 11 grudnia 2012

Przepiękny wieczór - Czerwony Kapturek odsłona trzecia

To był wieczór cudowny, piękny, wspaniały, twórczy,  był to wieczór, który pokazał jak wiele można, niewiele mając, a dając serce i odrobinę czasu i chęci.
Tego Mikołajkowego wieczoru występowały nasze dzieci dla nas i my dla naszych dzieci.
Można by napisać: W pewnej wiejskiej świetlicy spotkali się rodzice i cudowne dzieci. Rodzice, których połączyły troski i smutki, ale przede wszystkim chęć wspólnego bycia, cieszenia się chwilą.
I zrobili coś... co zajęło 7 minut, a dało naszym dzieciom i prawie 50 Osobom zgromadzonym w sali wiele ciepłych uczuć i... sami zobaczcie
Nikt tu nie jest zawodowcem, wszystko przygotowaliśmy sami, to pierwsze takie przedstawienie, 
ale nie ostatnie :-)


Niestety brakuje sceny finałowej, a i jak widać nagranie zupełnie amatorskie ;-)
Spotykając się nie mówimy o smutkach, po prostu rozmawiamy i jesteśmy razem, wzajemnie sobie pomagamy, już kiedyś wspominałam Wam, o tym jak byłyśmy z Madzią w Brennej  czy na kiermaszu.

Wracam do cudownego wieczoru, brakuje mi słów na opisanie uczuć przeżyć moich własnych, ale przez te chwile byliśmy szczęśliwi bo i nasze dzieci potrafiły wystąpić na scenie, zaśpiewać 
i zatańczyć mimo tremy. Kiedy speszone dziewczynki śpiewały -kolędy zrobiło się cichutko jak makiem zasiał, aby te cudowne głosiki  usłyszeć, nawet nie wiecie ile radości miały Dzieci i nasza młodzież z tego występu, jaki mogli nam przedstawić, choć wiele trudu kosztowało je nauczyć się tekstu, układu tańca na zajęciach z muzykoterapii z P. Arniką




Jak wspaniale było zaśpiewać razem kolędy, czy refren szant. Jak cudownie tańczyła Madzia 
i śpiewała piosenkę o Mikołaju- to trzeba było zobaczyć i przeżyć z nami. Były ciasta upieczone przez Mamy, były owoce i soki, były wspólne rozmowy i 100 lat zaśpiewane przez wszystkich dla mojego Syna, który właśnie 8,12.2012 roku skończył siedem lat.
I na koniec Mikołaj przyniósł dla wszystkich dzieci paczki, zrobienie Madzi zdjęcia kiedy w setnej ułamku sekundy wyciąga czekoladowy batonik i już ów zajada jak widzicie  nie wyszło

7 komentarzy:

  1. Wszystko wszystkim ,ale Leśniczy okazał się gwiazdą wieczoru..:) Zagrał jak prawdziwy aktor:) Widać,że wieczór się udał i oby do następnego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spóźnione , ale szczere Sto lat dla Szymka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, co roku było hucznie i strażacki tort, w tym malutki torcik, bardziej ciacho, bez drużyny strażackiej, ale od wiernych małych Strażaków Szymek dostał- model wozu operacyjnego do dzisiaj pracującego w PSP Jelcz Laskowice- poloneza caro :-) dziękujemy Kamilko i Patryku

      Usuń
  3. Super, świetne! z Elą klaskałyśmy pod koniec. Gajowy to gwiazda!
    A zdjęcie Magdy uchwyconej w ruchu - klasyka!

    OdpowiedzUsuń
  4. ha ha tak Panienka jest szybsza niż prędkość światła ;-) Buziaki dla Eli.
    Zgadzam się Gajowy jest świetny, ale najważniejsze że w życiu realnym jest jeszcze lepszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta "pewna wiejska świetlica"!Gajowy super ale jaka babcia:)
    Najlepszego dla Szymona!Małgorzata

    OdpowiedzUsuń