niedziela, 9 grudnia 2012

Są chwile...

O których nie chcielibyśmy pisać, myśleć, są chwile, które nie chcielibyśmy, aby miały miejsce,
a jednak zdarzają się.
W ten "piękny wieczór ", wydarzyło się coś, co wiele razy spędza mi sen z powiek, co będzie dalej? Zazwyczaj żyje się chwilą i robi to co do nas należy, jednak są chwile...
Co będzie jak ta nieokiełznana nieskoordynowana siła w rękach dziecka- potem kobiety, będzie tak olbrzymia, jak w rękach Tego Chłopca- mężczyzny, który chciał tylko długopis i zniszczył dwie nienależące do Niego paczki. Dwie dorosłe Osoby nie mogły dać sobie z Nim rady. Jaką rozpacz widać było w oczach Matki, której z wiekiem Dziecka ubywa sił, bo przecież przybywa lat...
Musiałam Wam to napisać. Wiele naszych Cudownych Dzieci na co dzień słabych, nie potrafiących się obronić, ma tę ogromną siłę, która działa na impuls, zrozumienie sytuacji przychodzi po chwili,
ale wtedy może być za późno...
Świadomi tego co, utrudniać może życie dziecku pracujemy wiele, aby Kobieta Magdalena umiała zareagować nie impulsem, ale myśleniem wychodzi to co raz lepiej, co raz częściej myślenie wygrywa z impulsem, ale kolejne napady padaczki mogą wszystko zniweczyć.
Uwierzcie to nierozgoryczenie, nie- zgryźliwość, nie -roszczenie w nas dominuje, ale STRACH
O PRZYSZŁOŚĆ I SAMODZIELNOŚĆ DZIECKA.
Wielu z Nas pisze blogi o naszych dzieciach, bo są dla nas nie tylko pamiętnikiem, ale miejscem "spotkań", wymianą informacji, szukaniem odpowiedzi na niektóre pytania, są zapiskami głównie dobrych chwil, są miejscem - gdzie czasami szukamy pomocy.
Dzisiaj chciałam napisać o Pięknym Cudownym wczorajszym wieczorze..., napiszę jak minie mi strach...

5 komentarzy:

  1. Aniu...przytulam, kochana. Szkoda, że tylko wirtualnie.

    Czekam na opis wczorajszego cudownego wieczora
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem doskonale ile smutku i przerażenia może wzbudzić widok starszego dziecka, z tym samym schorzeniem. Pierwszy raz zobaczyłam córkę Ewy Błaszczyk w CZD i przez kilka dni chodziłam i płakałam z przerażenia i bezsilności.
    Przytulam, zostaw to za sobą! Dzień obecny jest teraz ważniejszy!!!
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,ten strach jest w nas wszystkich,bez względu na sprawność dziecka. CO BĘDZIE? JAK DA SOBIE RADĘ W DOROSŁYM ŻYCIU???
    Są chwile....te radosne dają nam nadzieję:) pozdrowienia :W:

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak każda Matka i wielu Ojców ma te rozterki, na szczęście jak napisała :W: więcej jest tych radosnych chwil i dla nich warto żyć, żyć teraźniejszością i tym na co można mieć wpływ.
    Przytulam Was Mamy z wzajemnością,

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja unikam takich mysli jak ognia,nie wiem czy to dobrze bo czesto tlumie te obawy na sile i pewnie kiedys wszystko wylezie:/ ehh zyjmy chwila....

    OdpowiedzUsuń