wtorek, 29 stycznia 2013

No tak...

Zanim znalazłam internet w Ziemowicie, zastanawialam się skad tyle wejśc na bloga Madzi, a tu prosta sprawa Aga znalazła szybciej internet :-) i juz o pierwszym dniu turnusu napisała. :-) a jak zaczęło się nam.
 Widok z okna cudowny
i na tyle... Choć wszyscy się starają, mnie dopadł jakiś pech- po nocnych wyczynach Córki- rano stwierdzono, że wyglądam jak upiór, to tera robiąc pranko po nocy- zalałam sobie pokój- hmm- brodzik puszcza od dołu..... nie mam sił bluzgać, czekam na panią Pokojowa, po zmianach  kołder juz miała niewyraźną minę , teraz będzie ...
Zajęcia się kończą idę po Magdulę o 13.00 obiad, dzisiaj wieje, ale wyjdziemy na dwór, po w pokoju klaustrofobia murowana :-) relakas mamie nie wychodzi ;-)

6 komentarzy:

  1. pierwsze koty za płoty! Zobaczysz teraz bedzie tylko lepiej! Bawdzie się dobrze Laseczki..:p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ja nie powiedziałam, że wyglądałas jak upór tylko, że..fatalnie...

    Oby dzisiajsza nocka była lżejsza:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzajemnie i Wam :-) a upiór to tak bardziej poetycko ;-)

      Usuń
  3. Aklimatyzacja bywa trudna, ale mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej.
    Załóż sobie, że to przede wszystkim Magdalenka ma poćwiczyć, a...relaks przyjdzie przy okazji :)
    Widok z okna faktycznie piękny (to pewnie on Cię tak poetycko nastroił ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo!!! Chyba daleko do bardzo do Siebie macie???net to jednak potęga:)))
    Ania ,początek trudny to koniec będzie łatwiejszy!Oby!Mam nadzieję,że jednak trochę odpoczniesz! Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymajcie się dziewczyny i dobrej zabawy życzę i jeszcze lepszej terapii! i nowych sposobów na dogadywanie się z naszymi dziećmi

    OdpowiedzUsuń