wtorek, 26 lutego 2013

Przemyślenia na i nie na temat...


Wtorek- wreszcie udało się zmobilizować i odkładane od listopada spotkanie w Prodeste dzisiaj wprowadzamy w czyn. Trudno wybrać mniejsze zło, chciałam pojechać z Madzią, ale chory Syn wymaga opieki, zresztą sama się kiepsko czuję drugi dzień boli mnie głowa, Magdalena kaszle, a mąż tez nie wygląda zdrowo, zrzucę to na pogodę, ale tak na prawdę chyba jesteśmy zmęczeni i wciąż pełni wątpliwości, czy obrana droga prowadzi w dobrym kierunku- kierunku do samodzielności ukochanego Dziecka?
A może te działania podjęte z naszej strony dają zbyt małe, a oczekiwane efekty są większe?
Przecież nikt nam nie zagwarantuje, że to ta droga, ciągle musimy szukać. Program w domu i z metod dr Masgutowej i zalecenia Prodeste staramy się realizować, ale w szkole jest to już niewykonalne, przynajmniej na razie- do czasu zatrudnienia trzeciej Osoby- pomocy do Dzieci..., sprawa jest w toku...

A może szara rzeczywistość- pogoda i cóż proza życia wpływają pesymistyczne na stan ducha. A z drugiej strony działania rządu RP prowadzą do zaprzeczaniu prawom natury-.... Nikt mi nie wmówi tak, jak wmawia się młodzieży, że kobieta- to tylko rola społeczna...- to płeć- to samica ssaka i żaden facet nigdy nie będzie matką.....A jeżeli chce spróbować nią być, to powinien iść do psychologa i dojść swojego działania bieżącego w przeżyciach z nieszczęśliwego dzieciństwa lub mody- bo to jest choroba!!!
choć przez rząd uważane za normalne związki... Znam kilkoro ludzi pozostających hmm w związkach dziwnych- każdy z nich miał problem w dzieciństwie ... Przeraża mnie, że Naród zgadza się na takie zapisy 
i zmiany w prawie- a właściwie, co my możemy zrobić? Pod szyldem prawa przedstawiciele narodu - rząd robią sobie co chcą... Co możemy zrobić?- za wszelka cenę w następnych wyborach obalić donaldyzm... 
i mówię tu zupełnie poważnie, bo zgadzając się dzisiaj na takie ciche działania rządu- jak zmiany zapisu 
w ustawie o znęcaniu się nad kobietami- zapis brzmi- nad osobą pełniącą rolę społeczną...., czy w podręczniku dla Pielęgniarek, nie ma-matka, Kobieta- jest osoba pełniąca rolę społeczną..., jesteśmy obojętni na przyszłość naszych Dzieci !!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz