środa, 27 lutego 2013

Różnie, ale wcale kolorowo

Niestety chyba Magdalena złapała choróbsko, jest rozdrażniona, szybko się męczy, zasnęła bez obiadu, gorzej skoncentrowana, kaszle, osowiała, a może rozdrażnienie wynika z całości? W końcu nam tez brakuje słońca, ciepła, aby mieć dobry nastrój...
A co wczoraj w Prodeste? Ano wcale różowo, była jedna Terapeutka, a to wystarczyło Magdalenie
do okazania swojego niezadowolenia...
 Najpierw pomazane ściany, gdy Pani rozmawiała z Mężem
 Później podarty program terapeutyczny
 A na koniec- timer- wylądował w koszu na śmieci
Jak widać Panienka ma charakter i pokazała co myśli o wszystkich terapiach ;-) Dzisiaj nie pojechałyśmy na terapie bo Syna samego na 3 godziny nie zostawię, a i tak Magdalena zdecydowała, że idzie spać, teraz mamy co robić w domu.
Jutro jadę do Rodziców, wiadomości z domu są smutne..., czeka nas teraz trochę zmian i reorganizacji życia codziennego  gdyż ja muszę pojechać do domu....m.in. rozpisanie grafiku zajęć Córki, godzin podawania leków, miejsc i z Kim są zajęcia, jak jemy w tych zwariowanych chwilach- obiad... itd. Szymek dalej jest niezdrowy, aaaaaaaaaa dobrego dnia dla Was

4 komentarze:

  1. Oj, Aniu... Ja nie wiem jak Ty sobie z tym wszystkim radzisz? Jesteś wzorem do naśladowania i życzę Ci aby wszystko dobrze się ułożyło!!
    Pozdrawiam i przytulam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, wzorem nie jestem, tylko wielbłądem, który już nie jest w stanie unieść umierania Mamy, choroby Syna i trwającej choroby Córki.... - może wiosna coś poprawi

      Usuń
    2. Dasz radę Anuś to przetrwać, tylko dalej wierz w siebie!!!
      My w Ciebie wierzymy i ślemy całą masę dobrej energii!!!
      Przytulam!!!

      Usuń
  2. Widać taki okres, że choroby nie odpuszczają... Byle do wiosny :-)

    OdpowiedzUsuń