piątek, 15 lutego 2013

Trochę poważniej ...

Czytając inne blogi, zauważa się wiele podobieństw w zachowaniach naszych dzieci- normalne
to, w końcu Dzieci :-), ale czasami, co dla mnie jest normą w zachowaniu Magdalenki, bo to po prostu tak jest i występuje w naszym życiu, okazuje się, że... pewne rzeczy umykają ;-), nie powodują zatrzymania się i zastanowienia...
Ktoś zapyta dlaczego Magdalena budzi się w nocy, mimo tego, ze była zmęczona i nie miała drzemki
w ciągu dnia? Tak jak ostatnio Zoszka, czy Roksi
Ano dlatego, że potrzebowała iść do łazienki, po drugie nie zakończyła ostatniego tematu dnia i to Jej mózg podpowiedział, po trzecie wyspała się i chciała bawić się dalej- zaburzony rytm dnia bez drzemki tak właśnie się kończy.
Wracając na chwilę jeszcze do "nocnej bajki" z Tosią - widać, że zupełna ciemność nie przeszkadza dziecku w bezpiecznym poruszaniu się od łóżka do okna, do biurka i półki z książkami. :-)
Na innym blogu Tato pisał, ze Hania ma terapię " z lekcji kłamstwa - ładniej- "manipulacja informacją", pozwoliło mi to uświadomić sobie ważną rzecz, Magdalena mówi tylko prawdę, jest szczera do "bólu"-np.:" mama Ty jesteś stara" ;-), osobiście mi to nie przeszkadza, bo sama staram się być zawsze szczera i mówić prawdę, ale w tym zakłamanym świecie i brutalnym świecie/ uogólniając/po prostu łatwiej przetrwać, a dzięki manipulacji osiągnąć jakieś cele.
Albo od innej strony Dorosła Autystka z "wiatrakowa" napisała dość jasno i wyraźnie o zębach...
- nie wiem jakie odczucia ma Magdalena bo nie potrafi tego nazwać i powiedzieć, ale mimo tego,
że Panienka uwielbia jeść, to wybiera pokarmy/ to nie wybiórczość pokarmowa/, których nie trzeba długo mielić w buzi, mozolnie gryźć i nie są twarde/ żadne suche kiełbasy, chleb rzadko, ale skórki zawsze zostają, mięsa  duszone czy gotowane tak, ale nie wołowina, ani pierś z kurczaka, wieprzowina tak- ale karkówka- drobno pokrojona i rozpadająca się, czy żeberka. Właśnie żeberka- to ulubione mięso, bo ma kości i po próbie gryzienia wyrzuca Goldiemu- olśniło mnie- Magdalena próbuje kości, bo zastanawia się jak je może pogryźć pies!!, skoro są twarde :-))
Czy para unosząca się w kuchni podczas gotowania- to zawsze dym i mama coś przypala :-)
Pewnie takich "normalnych zachowań" jest więcej, ale nie zastanawiam się nad nimi, gdyż po prostu są w naszym życiu.
A co u Was?

3 komentarze:

  1. O żucie pokarmów to temat długi i jak dla mnie "hardkorowy " gdyby nie żona pewnie Hania do dziś jadła by tylko to czego nie trzeba gryźć i przeżuwać. Ale dzięki "ćwiczeniom" je dziś wszystko. A Ja nigdy nie zapomnę "tych ćwiczeń"
    Polecić mogę Masaż Castillo Moralesa -naprawdę przynosi efekty .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i Anny Regner- wiem, nawet kurs mąż skończył, ale książkę Ktoś pożyczył i nie oddał już rok- :-( teraz robimy odruchy twarzy wg dr Masgutowej, ale stymulacja buzi jest potrzebna cały czas ...

      Usuń
  2. gryzienie to i u nas temat rzeka - wybiorczosc pokarmowa tez :-) - jesli mlody nie przespi sie w poludnie to na bank nie bedzie spal w nocy, badz wstanie o 4 nad ranem :-)

    OdpowiedzUsuń