poniedziałek, 11 marca 2013

Nowy tydzień, a jednak zimowy...

Stare porzekadła, sprawdzają się i dlatego w lutym nosiliśmy ciepłe buty, a w marcu gotujemy w dużym garncu ciepłe zupki ;-). A na poważnie zima nie odpuszcza i my nie rezygnujemy z terapii. marzenia o tablecie i delfinoterapii pozostawiamy marzeniami, ale realizujemy zadania jakie mamy.
Czyli terapie w domu w oparciu o program z Prodeste, zajęcia pedagogiczne i arteterapię, oraz terapie
o metodami Masgutowej i oczywiście terapie wyjazdowe-
poniedziałek- zajęcia logopedyczne
wtorek- integracja sensoryczna
środa-terapie metodami dr Sw. Masgutowej w ASTO
czwartek- zajęcia logopedyczne i rehabilitacyjno- kynoterapeutyczne z Alą
piątek- integracja sensoryczna z naszym Zawodowcem
sobota- muzykoterapia
niedziela- basen.
Dużo tych zajęć, stąd mama rehabilitant, może wejść w opcje- mama szofer ;-)
Już nie smucę, kilka fotek na osłodę: stymulacja - dotyk, naprzemienność- uruchamianie półkul mózgowych- zrealizowane właśnie zabawą

Koniki nakarmione, możemy ruszać -

stary znikopis, można wykorzystać do nauki

puzzle dżungla, też odnalezione
 A poniżej kryształki wodne- ciepła, zimna, ciepła woda- masaż- dłonie i stopy



 Najważniejsze, że Magdalena lubi te zajęcia i Jej pomagają, choć chwilami tracę wiarę i nadzieję, na lepsze jutro...Jednak jestem matką, która kocha i swój obowiązek muszę spełnić, chwilami słyszę, że może czas zaakceptować stan taki jaki jest i po prostu żyć. Hmm nie wiem, czy moja droga jest słuszna, wiem na pewno, że odpowiednie terapie i stymulacje rozwijają Magdalenę, a poza tym terapie w domu to tez zabawa nie tylko rygor, właściwie rzadko rygor, a zawsze zabawa. Zarzuca mi się, że mało się uśmiecham,  to tak jakbym nie akceptowała stanu rzeczy- nic bardziej mylnego po prostu jestem nerwica i obowiązkowa kobieta i do tego zmęczony ponurak, który zadanie- MAMA- realizuje jak umie najlepiej.

2 komentarze:

  1. Czyli co? Magdalena nie ma pięknego uśmiechu po mamie? Zaraz tu Mamie zapodamy ćwiczenia na uśmiechnietą buzie..:-D
    A co do terapii, to chyba Mama wie najlepiej kiedy powiedzieć STOP. Efekty widać, czasem większe czasem mniejsze, ale postep jest i to jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń