sobota, 9 marca 2013

Pracowicie i zabawowo...

W naszych życiu jak zwykle dzieje się wiele. Jako, że mama nie mogła być z rodziną cały tydzień, część zadań przejął Szymek i tato.
Szymek bawił się ze mną w domu, a tato jeździł na terapie, gotował, sprzątał, opiekował się nami, robił terapie w domu i pracował. Jak widać, organizacja bez mamy też działa ;-)
Poniżej zagadki ze zwierzakami i rysunkami


To ja - Najcudowniejsza Księżniczka- wyjmuję różaniec, chcę się pomodlić...
A gdy wróciłam, ze szkoły Brat- złożył mi życzenia i wręczył kwiatka zrobionego z mamą- w końcu też jestem Kobietką :-)

A tutaj żart mamy- jako, że uwielbiam gotowane jajka - i robienie stuk puk- dostałam jajko styropianowe
;-), niejadalne możecie uwierzyć
wspólnie uczymy się wiązać podwójne kokardki, Szymek cierpliwie mi udzielał instrukcji i HURA udało się, zawiązałam podwójna kokardkę
a tutaj wymyślamy sobie rożne zajęcia dla pieska- turlając piłkę do siebie: piesek robi kupkę, piesek sika, piesek je, piesek pije, piesek szczeka, piesek daje łapę, a brat powtarza moje zdania


aaaa nie wiecie jeszcze, co znalazłam  w apteczce z lekami? Takie fajne cienie, a mama ich nie używa, ja sobie za to poużywałam


z tatą szukałam wiosny i..... akumulatorków z aparatu, bo jak zmieniałam ustawienia aparatu wpadły mi w rozkopana przez dziki ziemię...., jeden zaginął :-(




Dzisiaj od rana zajęcia z muzykoterapii i wspólne zakupy z tatą, które wcześniej ćwiczyliśmy przy stole, dostałam portfel i pieniądze, ale kupienie za złotówkę, hmmm było trudne....

Kiedy wróciliśmy na pytanie mamy, czy zajęcia sprawiły mi radość- uszczypnęłam mamę w pierś, popłakałyśmy się obie, ja nie chciałam mamie zrobić krzywdy znowu impuls był szybszy, niż moje myśli, nie wiedziałam jak mam odpowiedzieć, to dlatego.
A na koniec moje wyniki skonsultowała mama z Neurolog, czeka mnie kolejne spanie w czapeczce.
Oj kiedy ta mama przestanie się smucić i martwić....

1 komentarz:

  1. Mamy nie było tylko 24 godziny, a wydawało się, że więcej

    OdpowiedzUsuń