poniedziałek, 4 marca 2013

W poszukiwaniu wiosny...





 kaczki były głodne, ale też chciały przywitać się z Madzią, wołającą kwa kwa


 Gdzie idziesz Córciu?- w krzaczki
latamy, ale kończy się paliwo






Wizyta w parku szczytnickim odbyła się w połowie lutego, ale szukaliśmy już oznak wiosny, a także Magdula uczyła robić się zdjęcia


 a Szymek udawał groźnego niedźwiedzia i chował się po krzakach ;-) Wtedy po terapiach wstąpiliśmy do parku, bawiliśmy się dobrze, ale wiosny nie znaleźliśmy  była w naszych uśmiechach. Potem spadł śnieg... teraz świeci słońce i jest szansa na wiosnę, choć wcale nie jesteśmy zdrowi...

5 komentarzy:

  1. Piękne rodzinne zdjęcia, tylko brakuje niedźwiadka- Szymka, musiał się dobrze schować :)
    Wszystkiego dobrego dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne radosne zdjecia :-) - cholerne chorobska - sio!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. tak choróbska sio, dziękujemy, rzeczywiście niedźwiedź ukrył się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu robi się tak pięknie na dworze, aż chce mi się żyć ;) Korzystajcie z pierwszych słonecznych dni. Pozdrawiam
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  5. :*

    Oby starczyło paliwa na dłuuuugo..

    OdpowiedzUsuń