niedziela, 17 marca 2013

Weekend'owo, ale pracowicie

Żeby wyrwać mnie z letargu Ciotka Monika z Córką przybyły do nas celem zabawy z masą solną. Ciężko wyrabiały cisto Ola i Madzia. jakimś trafem Madzi bardziej pasowało rzucanie ciastem niż jego wyrabianie, ale na tyle, na ile figurek potrzeba było owego ciasta udało się go uratować. i tak od piątkowego wieczoru mimo terapii i różnych zajęć w domu praca z wyrabianiem zwierzątek trwała i. w sobotę- malowanie.
Ale niestety piątkowe zdjęcia hmm- gdy aparat w ręku Madzi i słyszę "kasujemy"...- to już po zdjęciach buuuu, a był jeszcze makijaż Madzi zrobiony przez Ciocię, 
Spacerek






 Tutaj już malujemy
 

 z Olą mozaikę układamy


były tańce z Mironem- Kolega Szymka
 coraz więcej pomalowanych elementów
 nasza wiosna

 tutaj przepis na ciasteczka

Był spacer do lasu i było 10 zadań z tata przy stole, i dzisiaj od rana wcale nie mniej pracy, bo jak chcemy oglądać bajki to trzeba na nie zapracować.
Ale to tato, spędzał czas z Córką, mama jakoś załapała takiego doła, nie tylko z powodu śmierci Najukochańszej, Jedynej, Wspaniałej, Osoby, ale braku perspektyw? Braku nadziei? Długiej wietrznej zimy?Niewiary w powodzenie działań?

 Nasze cytrynowe ciasteczka robią się



 Nasze robótki- dziękuję Moniko za ten wspólny czas- efekt końcowy
 Sernik z  przepisu Babci-jest pyszny
 Zdjęcie zrobione przez Madzię:
Teraz Księżniczka na basenie, a Syn akcja w wozie strażackim w pełnym umundurowaniu poleciał gasić pożar- bo gdzieś w mieszkaniu wybuchła butla z gazem...
Madzia włąśniewróciła:
słuchamy piosenki o autobusie już 30 raz

6 komentarzy:

  1. O matulu...ależ cudeńka!!!
    Aniu, inspiracjo moja! Spróbuję robić figurki w następny weekend z Franiem i Natulką:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pieknie weekend spedziliscie - kochana - doly przejda - gorsze byloby oszukiwanie siebie i wszystkich w okol , ze nie masz dola :-) wiec glowa w gore rycerzu! - ja tez juz sie wiosny doczekac nie moge , takiej ze slonkiem i spiewem ptakow ,i mysle , ze z wiosna wieksza czesc dolow pojdzie sobie precz - tego ci z calego serca zycze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysły!
    A jak pracowicie było :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, mam nadzieję że wiosna przyjdzie, nie tylko ta za oknem, i wszystko wyda się łatwiejsze.
    Baranki śliczne! My też akurat w ten weekend baranki z masy solnej robiliśmy :) No i Adaś też uwielbia tę piosenkę o autobusie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Mamusie, wiem, że wszyscy maja chyba już doła przez tę wietrzna zimę ;-)
    Pozdrawiam Dzielnego Adasia :-)
    Aga jak dasz radę to pewnie tak :-, masz pracowite dzieci
    Dobrej nocy Wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudeńka!! Oj te ciasteczka i ten serniczek... mmm...
    W czerwcu mamy do Chrzanowa jechać, może tak na taki serniczek do Was po drodze wpadniemy ;)
    Ja serniczek dopiero na święta upiekę, nie wyrywam się specjalnie, pomimo ciągłych namów męża, bo potem sera nie chce mi kręcić :)
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń