sobota, 6 kwietnia 2013

Aniołki rozmyślają... i zajadają ;-)

 A to, o kulejącej wiośnie, a to gdzie podział się Pinokio, a to mama duma jak opisać zdarzenia
z ostatniego wyjazdu do Ani i Nikodema - do Udanina- muszę przemyśleć jak Wam przedstawić
te gorzkie prawdy, a na razie zajmę się naszym życiem.
Jak w każdej rodzinie sobota ha ha to wyjątkowy dzień- próbuje się nadgonić wszelkie zaległości
z tygodnia i zrobić wiele więcej, a kończy się jak zwykle :-).
Nasza sobota zaczęła się o godz. 0.00
W pokoju Magdaleny świeci się światło i gra głośno muzyka, Księżniczka przy biurku ogląda książeczki, gdy nas spostrzega- przenosząc wzrok z taty na mamę i odwrotnie, śmieje się tak niesamowicie, ze wszyscy wybuchamy śmiechem
- Córka jak jest za oknem- pyta tato
- ciemno
- co teraz robimy?- dalej tato
- ja czytam- pada z ust Córki
;-)
potem czytał, tato o kurce i cietrzewiu, o kamyczku, o spóźnionym słowiku, a na koniec mama
o Stefku Burczymusze,  Pawle i Gawle, o śnie pewnej dziewczynki, opowiadała bajki o misi Tosi około drugiej, gdy już wszyscy trwali w błogim śnie udało się szurając położyć spać Córkę,
ale tylko do 5.00 rano- do szóstej poleżała w łóżku. Mama pozostała na placu boju pokonana przytulona do jednej poduszki,  głowę przykryła drugą i tak dotrwała do 8,00, a co robiły dzieci
i tato?
Ano głośno słuchały w pokoju, w którym spała mama muzyki i zajadały śniadanie przygotowane przez tatę:



zestaw dla Magdaleny:

Zestaw dla Szymka

Magdalena - zajęcia z muzykoterapii i zajęcia w domu dzisiaj lajtowo- zagadki z ulubionej dziedziny- Ptaki z PUS-ów i filmy przyrodnicze o ptakach - dzisiaj - "sygnały i śpiewy"- a przede wszystkim piktogramy i co chcesz robić- ciąć nożyczkami
echhhh- trudne zadanie dla nas- doskonała zabawa dla Magdaleny
mama wyjazd do Udanina, potem porządki w domu i zabawy z Magdulą
Szymek - basen, a wcześniej cały dzień poza domem- u Kolegi
Tato- kuchnia: śniadanie i obiad oraz kolacja

Kolacja rodziców


4 komentarze:

  1. Aniu, czytam wszystkie Twopje wpisy, Ostatnio trudne bardzo..
    Narazie jednak choroba zajęła mi 90% mózgu, dlatego milczę.
    Jak dojdę do siebie trochę, odezwę się do Ciebie.
    Uściski
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam i wesoło było. :-)
    Aga wracajcie do zdrowia :-)

    OdpowiedzUsuń