sobota, 20 kwietnia 2013

Inne zaległości z naszego życia?

Ale ten czas szybko płynie..., Wam też ucieka ? Terapie trwają nieustannie.... wspominałam już niejednokrotnie, że jest ich wiele, że jednak te jazdy w tą i z powrotem i potem jeszcze w trzecią stronę wykańczają nas wszystkich, ale z czego zrezygnować?
To pomaga, tamto pomaga, tutaj i tam Magdalena ma frajdę, a jak zrezygnuję z terapii Masgutowej??? może będzie regres? A tego się boję, bo wiem, że wiele tych ćwiczeń rozluźnia Magdalenę/ tak pokrótce/...., ale nie o tym.
Żeby się pozbierać- wprowadzam sobie terapię czaszkowo- krzyżową. z wieści o mnie- wczoraj udało mi się nie zrobić nic głupiego/ po ostatnio przypalanych obiadach i rozbitej brawie wjazdowej/ - w niedzielę - hmm...- dzieci miały pożar do ugaszenia - lanie wody sprawiło im, przy tym wiele frajdy,  a hydronetka jak zawsze nie zawiodła.
to znacie,  a za chwilę było tak jak niżej ;-)


Myślimy o Samotnym Dziadku, odwiedzając- jak widać Wnuk uczy się grać w szachy
Były ptysie

Są sekwencje- ale w tej jest coś nie tak ;-) zdarza się właśnie, że Panienka układa sekwencje właśnie odwrotnie :-(
jest praca w pokoiku, przy stoliku

Był wyjazd do Prodeste- /16,04/- gdzie terapie mieli rodzice, a Magdalena dobra zabawę. Zmieniamy trochę sposób pracy, skupiamy się na opanowaniu zachowań aspołecznych,
a co za tym idzie- KONSEKWENCJA w działaniu.
Wtorek i sobota- pozostają dniami bez terapii wyjazdowych, aby uporządkować pewne sprawy
w domu i dać chwile wytchnienia Dziecku i Sobie.
Cały czas odgruzowujemy ogródek i słuchamy śpiewu ptaków, właśnie przyleciały wilgi

A pod wrażeniem jesteśmy  LIROGONA - ptak żyjący w Australii, celem zdobycia samicy naśladuje dźwięki otoczenia- inne ptaki- tutaj kukaburę, ale i migawkę aparatu, alarm samochodowy, przewijanie filmu w aparacie, to naśladowanie drwali w lesie z ich piłami
i spadającymi drzewami po ścięciu, to już nie lada majstersztyk - im bardziej wymyślne tym większa szansa na udane umizgi ;-)

Oglądanie zdjęć- to też zajęcie :-)
 Zdjęcie niewyraźne, ale oddaje zadowolenie Dzieci z wspólnej zabawy
 Spacerujemy i słuchamy ptaków, ganiamy i wdychamy świeże powietrze :-)

6 komentarzy:

  1. Sił, sił i jeszcze raz sił ...
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam zdjęcia ptaków, które wrzucasz na FB

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo nas uczysz o ptakach:)Lirogon -genialny:)))
    Do mnie w tym roku przychodził trznadel albo dzwoniec-nie rozstrzygniemy,ale wpadał tez w te wielkie śniegi kwiczoł:)
    Miłej niedzieli:)Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, ale Szymek się wyciągnął!! Za chwilkę przerośnie Madzię :)Jak oni się fajnie razem bawią!!!
    Kochana dużo energii i siły :)
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak dzieci rosną, a ptaki troszkę lubimy :-)
    Dobrej niedzieli i Wam
    Dzwoniec jakby co jest bardziej zielony i mocniejszy dziób niż u trznadla :-)

    OdpowiedzUsuń