sobota, 13 kwietnia 2013

Krótko :-)

Przyjechała Ciocia Paulina :-)
Takiej radości, szczęścia  szczebiotu,  skoków, podskoków, pozytywnego szaleństwa już dawno
w naszym domu nie było.
A gdy z Córunią poszłyśmy się myć, usłyszałam- jedno wyraźne zdanie i obawą, i strachem
w głosie:
- mamo, czy mogę zobaczyć za chwilę, czy jest jeszcze Ciocia?
- tak Kochanie, tylko się wytrzesz i ubierzesz w piżamkę
-- mamo, czy mogę zobaczyć za chwilę, czy jest jeszcze Ciocia?
- tak
- mamo, czy mogę zobaczyć za chwilę, czy jest jeszcze Ciocia?
- tak
szybciutko się ubrała i już ciocia była przy Niej/ choć chwilę wcześniej zniknęła z pola widzenia, zanosząc swoje rzeczy do pokoju na górze/, a Jej radość i miłość wróciły, a strach minął, że Ciocia już pojechała.
Szymek dzisiaj też zachwycony- poznał fajną Asię- koleżankę Cioci Paulinki- mają z Szymkiem wspólną pasję- pokazał Asi swój pokój, wszystkie sprzęty, autka, a mimo nocy chciał pokazać swój wóź- Żuka, dał się jednak namówić, że zrobi to rano.
Dziewczyny przyjechały zmęczone, ale zadowolone z Kursu prowadzonego przez dr Annę Regner- wspaniała mądra Osoba, kochająca swoją pracę i w umiejętny sposób dzieląca się swoją wiedzą, wiem, bo na jednym z kursów był też mąż/ tak pokrótce i ogólnie ;-)/
:-)
Dobranoc


2 komentarze:

  1. ale fajnie:-) milej niedzieli - cieszcie sie i lapcie szczescie wiadrami!!! ---- :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy wzajemnie. Niestety Ciocia musiała wracać na północ- wyjechały wcześnie, pożegnanie było radosne, ale jak tylko Ciocia zniknęła- zapanował ogromny smutek :-(. Humor Pannie poprawił się dopiero przed wyjazdem na basen

    OdpowiedzUsuń