poniedziałek, 3 czerwca 2013

Dzień Dziecka początek ;-)

Cudowne jest to, że Magdalenie do szczęście nie potrzeba wiele, a jak szczęśliwa jest Córka 
to szczęśliwi jesteśmy też my, a każde Jej zdanie zachowanie /hmm to niedestrukcyjne ;-), żart 
i sposób bycia dają tyle radości. Nawet deszcz nie był w stanie zepsuć humoru księżniczki :






Ale robiliśmy różne rzeczy:

malowaliśmy farbami, mieliśmy Gości

rosną u nas fajne szyszki ;-) na jodle kaukaskiej
karmiliśmy Dinusia ;-)
rozgrywaliśmy poważny mecz
a na deser- ci namalowałem i czego brakuje
ha ha to jest pies bez ogona

to krowa- brakuje rogów


ale tutaj nie zgadniecie.... ha ha
Ale obrazek poniżej z logiką Magdy i niedokładnością wykonania: położył nas na łopatki ze śmiechu:
- co to jest?
- Ptaszek- Magdalena
- czego mu brakuje?
- NÓG-
- dobrze, ale czego jeszcze?
- STÓP- po chwili bo nie bardzo wiadomo o co tacie chodzi- odpowiedziała Madzia ze zdziwioną miną
- hmm, co jeszcze?
- SADEŁKA ha ha-
- nie ma sadełka, bo nie ma?
- DZIOBKA ha ha
- a co to za ptaszek?
- JAK TO? WRÓBELEK/ ćwir ćwir/
Magdalena jest niesamowita jeżeli chodzi, o takie rozmowy


było wycinanie, klejenie i znowu malowanie na karbowanym papierze po ciastkach : hit ;-)

ale to dopiero pierwszy dzień dziecka :-) w tym roku

1 komentarz:

  1. dziękuję za wspólną zabawę na fb :-)
    tak to wycięty las, a dokładniej:
    to jest las, a brakuje drzew.

    to opis do obrazka - z czterema prostokącikami :-)

    OdpowiedzUsuń