piątek, 14 czerwca 2013

I tak...

I tak dobiegł końca czas zajęć z integracji sensorycznej na ten rok szkolny. Mimo małego wypadku, a tym samym blokady Magdaleny- strach przed wejściem do budynku i sali na zajęcia,
to jednak chęć pracy z " Monią" była silniejsza :-). Pracować będziemy nadal od września, teraz pozostaje skupienie się na równowadze, atosie, przedsionku, koordynacji wzrokowo-ruchowej.
Dziękujemy Moniu kochana, za ten kolejny czas. Udanych wakacji i nie tylko wypoczynku,
ale i dobrej zabawy życzymy oraz wielu radosnych chwil.
A teraz chwila uwagi ;-), celem spełnienia obietnic przedmałżeńskich ;-), tak bez okazji, dostałam dzisiaj róże i po raz pierwszy- popatrzcie jednak po 20 latach można coś zrobić pierwszy raz ;-) pojechaliśmy z mężem na wspólną wycieczkę rowerową- sami! Dzieci w szkole, a my razem na rowerach, pośród lasów i łąk, z szalejącym ze szczęścia psem przy kołach.
Syn jeszcze na wycieczce w parku dinozaurów w Krasiejowie- dla Józia z Olszyna obiecał robić zdjęcia, wieczorem uzupełnię.
Teraz drzemka popołudniowa, a inne wieści, jak np.: wynik wczorajszego EEG z czasem, poczekam na opis, ale widziałam sen Magdaleny i zapis hmm - akcja napadowa jest :-((

8 komentarzy:

  1. Dobrze, Aniu, że znaleźliście trochę czasu na wycieczkę we dwoje.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale po wczorajszej kroplówce w szpitalu dla męża jazda rowerem nie była rozsądnym pomysłem, ale jak nie skorzystać z takiej kuszącej propozycji???

      Usuń
    2. Ania, przerażasz mnie. Dbaj o siebie, proszę.

      Usuń
  2. gdybym nie poznałą Sznupka to pewnie zakochałabym się w Twoim Męzu - wirtualnie...:-D

    Beztrskich wakacji życzę, niech smutki idą na bok....lato jest piękne! No i dbaj o siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne róże ;) Oby okazje do wycieczek rowerowych zdarzały się Wam jak najczęściej!

    OdpowiedzUsuń
  4. zdjęcia z Krasiejowa i nie tylko będą, mimo, tego, że dałam Synowi rozładowany aparat :-( oj mama buu

    OdpowiedzUsuń