niedziela, 23 czerwca 2013

Jak zwykle żyjemy intensywnie ;-)

To tylko weekend, a jednak działo się wiele, Szymka wycieczka do ogródka japońskiego w Parku Szczytnickim, wyjazd do N. M. do Dziadka Janka- Imieniny i Dzień Taty, odwiedziny Babci...- mojej Mamy..., czas spędzony dzieci z Tatą, gdy mama próbowała pomóc .... Wiecie co, ogród moich Rodziców jest piękny i mimo, że tato jest chory, brat i teść brata robią wszystko, aby ogród wyglądał tak jak zawsze- ale brakuje tam rąk Mamy....
gałązka jaśminu
 





 kartki dzieci dla Taty,



obowiązkowo niedzielny basen Księżniczki z tatą, a Szymek i mama na festynie- bo przecież była Straż Pożarna- niezawodna- dziękujemy Strażakom z JRG-2,
za te chwile dla dzieci i dorosłych ;-)
Był to festyn z okazji dnia dziecka- a p. Sołtys dla dzieci przygotował nie tylko lody, ale i wiele atrakcji, dmuchane zamki i zjeżdżalnie, przejażdżki kucykiem  w dorożce- niezawodna okazała się Klaudia, która obwoziła dziatwę w zaprzęgu :-);  mecz piłki nożnej dla dzieci, dorośli po murawie boiska mogli "pojeździć " poduszkowcem, drobne upominki dla dzieci,
zabawy z animatorem, malowanie twarzy i malowanie samochodu:



Dzieci śpią, a rodzice choć zmęczeni jak każdym weekendem, mają swoje zadania do wykonania w domu
dobrej nocy dla Was mili Czytelnicy, może kiedyś opiszę Wam jak wygląda spędzanie czasu- zajmowanie się Magdaleną na wyjeździe- na terenie innym niż dom- dzisiaj krótko- jest trudniej, DUŻO trudniej niż w domu. Do tego dochodzą emocje Szymka...., ale jutro już poniedziałek
 i nowy tydzień, ostatni tydzień tego roku szkolnego...

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście wszystko zaplanowane co do joty:) Jak w tytule weekend intensywnie spędzony:)

    OdpowiedzUsuń