środa, 19 czerwca 2013

Upał...

Upał pokrzyżował trochę plany. Dzisiaj Magdalenka w szkole miała wycieczkę- do lasu z przewodnikiem, ale właśnie komary i niesamowita duchota sprawiły, że wolałam, aby Księżniczka została w domu.

Z tegoż powodu nie pojechałyśmy również na trzy godz. rehabilitacji, za to bawimy się w domu, lejemy wodę
i zrobiłyśmy laurkę dla Taty, z okazji zbliżającego się jego święta.



nagroda była- czyli bajka :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz