czwartek, 18 lipca 2013

A taki miły wieczór ;-)

Szymek ma swoje półkolonijne życie, Magdalenka oprócz zabaw i terapii/ wznowionych w tym tygodniu/, choć z różnym skutkiem... ma nas, dlatego dzisiaj dla poprawy nastroju pojechaliśmy na "dużą piaskownicę" z jeziorkami do Chrząstawy. Zabawę mieliśmy świetną jak zawsze :-)












Magdalena tak się chichrała, że nie dała rady wejść sama





















Wędrując ścieżynką nad brzegiem jeziorka Magdalenka pyta:
-tato umiesz pływać?
- tak umiem pływać- odpowiada
Magdalena błysk w oku i uśmiech, taki specjalny- wiadomo, ze zaraz coś powie...
- to pokaż :-)
-wiesz .....nie mam kąpielówek,
dialog toczył się dalej, tak naturalnie i swobodnie, po pewnym czasie pytanie było tez do mamy :
- mamo umiesz pływać?
- nie , nie potrafię Kochanie

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. tak jest fantastyczna :-))) z trzema jeziorkami wokół :-) a z przedszkolem dacie radę, Myślę że Oli do nowej pani się przyzwyczai - na wiele spraw nie mamy wpływu- a i otoczenie "edukacyjne" w wielu przypadkach nie rozumie potrzeb naszych dzieci- Magdalena musiała opuścić szkolę mimo gwarancji ustawowej, bo kadra nie chciała się uczyć i wygodniej robić "tylko schemat", żadnego proponowanego szkolenia nie podjęli nauczyciele- nawet "gimnastyki mózgu"- dlatego jeździmy do zupełnie innego powiatu ponad 22 km x4- do szkoły

      Usuń
  2. Widać wakacje w pełni :) turlanie się w piachu najfajniejsze :) :W:

    OdpowiedzUsuń
  3. fiu fiu ale zdjęcia! mama wprasowana w piasek przygnieciona dziećmi- bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie miejsce na nasze wspólne odreagowanie i zjeżdżanie na mamie ;-) dla tych uśmiechów warto :-)

      Usuń
  4. wielka piaskownica dla małych i dużych..:)Piach to chyba wam zgrzyta miedzy zębami przez tydzień po takiej zabawie>:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha - niekoniecznie- choć odpływ w wannie miał chwile wahania ;-)

      Usuń