środa, 14 sierpnia 2013

Ciemna strona autyzmu jest....

Ciemna strona autyzmu jest trudna do przyjęcia i do zaakceptowania. A z tą ciemną stroną owego Madzia
i my mieliśmy do czynienia już w pierwszy dzień turnusu. Mimo że wszystko wydawało się w najlepszym porządku, zebranie emocji z przyjazdu, spotkania ludzi, wielkiej ilości torebek- u kobiet na ramionach i wielu innych bodźców po wyjściu na lody, skończyło się na "awanturze" przez pieska na smyczy, którego Magdalena nie mogła prowadzić. A wyuczone słowa i komendy nie zdały egzaminu po raz kolejny.
Bo mimo, ze wypowiedziane: nie znamy pieska, pies może ugryźć, pies nie zna mnie, nie bawimy się z psem, którego nie znamy, smycz jest pani i jej psa.
Efekt był taki, że Magdalena pogryzła sobie ręce, mnie poszczypała, była wściekła nie do opanowania na środku ulicy, spokój początkowy u mnie przerodził się w złość, a w końcu i w szloch...
Nie radzę sobie, nie umiem opanować tych złych stron autyzmu.
Ostatecznie miałam ochotę zapakować się w auto i wrócić do domu, a myśli jakie mnie dopadły były przerażające i nie dziwię się już że wiele matek zdobywa się z rozpaczy i bezsilności na ten ostateczny uczynek...., piekło i tak mamy na ziemi....
Dzisiaj jest lepiej. Po całej tej akcji nie byłam sama, rodzice z naszej grupy " Razem Łatwiej" pomogli mi, ja mogłam się wygadać i wypłakać a dzieci były pod opieką Innych Rodziców, zabronili mi wracać - używając sensownych argumentów. Dzisiaj dzięki Nim jesteśmy nadal na turnusie i wspólnie z Dzielnym Synem- Szymkiem- choć rozkapryszonym- bo nie ma wszystkiego co by chciał, jakoś dajemy radę.
Pozdrawiam was Kochani rodzice cudownych aspergerowcow i autystów- nasze dzieci są naprawdę wyjątkowe- BARDZO

7 komentarzy:

  1. Ciemna strona jest zawsze z nami .....nie zawsze aktywna :) oby udało się doprowadzić do stanu panowania nad nią bo pozbyć zupełnie raczej się nie da :)
    My mamy akcje też z psem ...i już dziś wiem , że by to przejść nie będzie łatwo :)
    Trzymajcie się ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze , ze masz fajnych ludzi wokol! razem naprawde latwiej! - a placz oczyszcza. przytulam, trzymajcie sie cieplo - fajne masz dzieci :-) z oboma stronami mocy :-D buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu kochana, trzymaj się.. Dobrze, że masz wokół siebie ludzi, którzy Cię rozumieją i którym możesz się wysmarkać w rękaw. Ściskam Cię mocno.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak Mamy Kochane " Razem łatwiej" - dzisiaj nawet miałam masaż, a dzieci były pod opieką. Problemy łączą i łatwiej się śmiać :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami nachodzą czarne myśli.... ale przychodzi refleksja : To jest MOJE dziecko i nie mogę Go zostawić, ONO mi ufa !! Aniu dobrze,że masz do kogo się zwrócić,komu się wyżalić. Samej jest bardzo trudno, ale trzeba dać radę. Pozdrawiam :W:

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to moje dzieci, nie wpadłabym na to: nie jadę zostanę w domu, bo matka musi dać radę. Powiem tak nie dałabym rady, gdyby nie "Razem Łatwiej"- a z drugiej strony skąd Oni mają siły????? Są razem i na zmianę pomagają sobie??? chyba tak

    OdpowiedzUsuń