środa, 21 sierpnia 2013

Turnus i wycieczki część 2- zakończenie

Choć już po turnusie i wróciły zachowanie standardowe w domu- wymuszanie bajek i ipoda,  zresztą nie tylko to.... Wrócę jeszcze do naszych wyjazdów i wspólnie spędzanego czasu na turnusie.
Szymek pokazuje humory ;-)
bieganie po rzeczce, w upał to lepsza zabawa niż basen pod dachem ;-)
Konkurs recytatorski- rodzin. Jako, że Madzia Ciocię Gosię i Sebę nauczyła wierszyka uznaliśmy,
że w trójkę wystąpią- występ okazał się udany i zaraz były nagrody :-)

tutaj tańce w nowych koralach
granie w piłkę z Chłopakami- to fajna sprawa
kąpiel w perełkach, dla relaksu
po porannych zadaniach- nagroda- kot filemon, a Szymek pisanie swoich codziennych trzech zdań
kolacja przy grillu
w asyście Malinioków
potem tańce :-)



i tańce połamańce ;-)
wspólne spacery- Dziękuję Marta
Wycieczka do miasteczka kowbojskiego- hmm niestety był to wolny dzień od pracy i w związku z tym, były tłumy mimo drogich biletów, a parking wyglądał jak mrowisko, i mimo atrakcji w cenie biletu, wszędzie były kolejki- a kolejki i czekanie dla Magdaleny to koszmar i stres-

Magdalena próbuje strzelać z łuku

Szymek był lepszy w strzelaniu, a poniżej szykuje się impreza, konie i strzelanie
ale za nim, Madzia musi sprawdzić wachlarze i mieć fotkę
a tutaj już "szybka kolejka"

bieganie za bańkami


Oczywiście Cudowna Marta potrafiła wyciągnąć Magdalenę z nerwowego stanu - uff
basen rodzeństwa
wieczorny spacer
Przejażdżki z Kuba i Orlikiem




Wspólne konkursy Rodzin



 Psa trzeba uczesać :-)

już dojechał tato
Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu i namolna lama chcąca Madzi dać buzi ;-)
oczywiście aleja bajek- i Czerwony kapturek
oczywiście lanie wody
a tak skończyła się niedzielna wycieczka, Magdalena była padnięta , ale zadowolona
Lody na huśtawce w Bajce- miło i z uśmiechem mimo Magdaleny akcji- demolowania, autoagresji
i bałaganu- na prawdę - dewiza Klient nasz pan ;-) tutaj sprawdza się w każdym calu- smacznie, niedrogo, różnorodny asortyment- i w ogóle super :-)
spacer z Tatą

jazda samochodzikami, jazda "szybką kolejką"- wrażenia jakie miał tato- ha ha- zapytajcie Go sami ;-), drugi raz nie dał się namówić









A tutaj ponownie Leśny park niespodzianek i sokół, który świat zaczął oglądać w czerwcu tego roku

muflon i daniel

i jak zwykle Cudowna Marta pomaga w chwilach zwatpienia Madzi
pokazy drapieżnych ptaków- karmienie i loty


symulacja polowania przez raroga górskiego- prędkości ogromne -ale wrażenie niesamowite

powyżej Myszołów, poniżej Bielik Amerykański, ważył tylko 4 kg ;-)
Błękitny orzeł z Kanady
Słodko chłopaki wyglądają :-)
hmm- wcale przyjemne to dotykanie łapek, skór, sierści i różnych innych struktur


godz. dwudziesta druga- uff wreszcie spanie
tato z Synem gra w tenisa
Inni już odjeżdżają
a my gramy w piłkę
i jeszcze pływamy :-)


i to na tyle w tym roku

5 komentarzy:

  1. O rety, ale duzo zdjec. Jakim cudem ogarnac wszystkie za jednym razem??? najwyrazniej swietnie sie bawiliscie i o to wlasnie chodzi :) Padlam, jak zobaczylam Magdalene niesiona przez Tate. wlasnie tak nosilam Kaspra, jak np zwiewal. Inaczej sie nie dalo, bo zyla jedna tylko z tej pozycji nie potrafila sie uwolnic, a mi najmniej dokuczal kregospup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda, najlepszy sposób na noszenie już ciężkich dzieci :-) bawiliśmy się przednio ;-)

      Usuń
  2. Dziękuję Pani Aniu za miłe słowa :)
    Zdjęcia wyszły super :)
    Polecam się na przyszłość :)

    Pozdrawiam całą rodzinkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta dziękujemy i pewnie skorzystamy :-)

      Usuń
  3. Oj działo się działo jak widać :)Super!
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń