poniedziałek, 30 września 2013

Chociaż...

Chociaż od powrotu z turnusu minął już tydzień, tydzień wielu zdarzeń i zadań, tych dobrych i tych z serii
" co się dzieje", to tęskniąc za morzem wrócę jeszcze do Mielna i wspólnych naszych chwil przed wyjazdem...
 poniżej "tato- rysuje Plastusię"
 jak zawsze trzeba polatać

 i poleżeć na piasku niezależnie od pogody

 gdy mama pakowała rzeczy -my podziwialiśmy morze z tarasu

 i okolicę ;-)
 ostatnie nabieranie sił  ;-)



 i zbieranie grzybów na terenie ośrodka
 Ostatnie pożegnania



 hmm zjem rybę i do domu czas...
 ale jeszcze spacerek








4 komentarze:

  1. Zdjęcia cudne. Mam nadzieję, że ten turnus pomoże Magdalence.
    A Ty, Aniu? Znalazłaś chwilę na rozmowy, wytchnienie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozmów nie szukałam, potrzebowałam ciszy i snu, snu, snu, snu, snu- tydzień to za mało ;-), ale czas spędzony wydaje mi się dobrze
      Aguś Wam sił do walki z tymi nowymi przeciwnościami

      Usuń
  2. Teraz przed nami długa jesień, ale moze choć zdążymy się wyspać, bo co innego tu robić ..;)

    OdpowiedzUsuń