piątek, 20 września 2013

I już koniec...

Ten tydzień zleciał szybko, za szybko..., jutro ostatnie terapie, pakowanie i powrót do domu. Jaki to był czas dla Magdalenki, a jaki dla mnie, myśli wiele, pytań więcej.....
Dla Magdaleny to czas ogromnej pracy, nauki i zdobytych umiejętności, dla mnie czas obserwacji, chwil na odespanie- zaległych lat ;-), wspólnego czasu- kontaktu Madzia i ja....






Co o turnusie?
a co o terapeutach?
a co o zachowaniach Magdaleny i Jej stereotypiach?
a co o zakupach?
a co o fizjologii?
a  co o nauce angielskiego...?
a co o zdobytych doświadczeniach....?



Dzisiaj dobranoc, to był, jest dobry czas dla nas

2 komentarze:

  1. Zawsze jest smutno kiedy turnusy się kończą,
    też uwielbiam ten czas, nasz wspólny czas, sam na sam mama - Gabryś, ten czas bez garów i wszystkich innych obowiązków które zostają w domu,
    czas na pogaduchy, na przytulanki i wiele innych, ja niestety wracam nie wyspana...
    ale zawsze wracam z zapałem i radością bo ktoś na nas czeka
    Dobrego i spokojnego powrotu do domu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, czekają stałe obowiązki ;-) i Nasze Chłopaki :-)

      Usuń