czwartek, 19 września 2013

Nawet...

Nawet deszcz, nie psuje nam humorów. Turnusy dr Sw. Masgutowej są pracowite dla Magdaleny, ale ćwiczenia kontynuowane w domu, chyba na  przestrzeni tych wielu lat, dają efekty...Metoda jest dobra sama widziałam dzieci, które zaczęły siadać, chodzić. Czy i w jakim stopniu pomagają Madzi- nie wiem, przecież pracujemy różnymi metodami, różne terapie są realizowane od lat, a może chcę cudu???
Pewnie życie z nadzieją ma sens, a skoro Magdalena lubi terapie/od urodzenia stosowane niektóre z nich- to trudno powiedzieć czy lubi, czy są jej elementem życia, który zaakceptowała/, dlaczego ich nie kontynuować ???.... Ale nie o tym, chciałam pisać...

Po ciężkiej kolacji, mamy dwa dni wyjątkowo spokojne i normalne, do stołu siadamy z różnymi ludźmi, Magdalenka zajada posiłki spokojnie, bez rozrzucania, topienia w innych kubkach jedzenia, grzecznie czeka przy stoliku, aż przyniosę pomidorki, chleb, racuchy, sałatkę lub kiełbaski/ wybór jedzenia jest duży
 i smaczny/. Potrafi ładnie rozmawiać - jest normalnie :-)) Nawet sobie żartujemy :-))
A ja chodzę dumna jak paw, bo moja Córka potrafi ładnie jeść, nie rzucać jedzeniem, pełna kultura, oraz zjeść w towarzystwie innych osób posiłek bez demolki, co jeszcze nawet w Brennej było niemożliwe :-).
Terapie, zmiana sali na mniejszą, ograniczone kontakty z terapeutą, przy którym emocjonalnie Madzia sobie nie radzi, ze swoją radością ;-) i są sukcesy, są i trwają nadal :-)



Arteterapia i suszarka do sałaty- ciekawy sposób pracy nad motoryką małą, na początek mieszanie farb
w butelkach/ rozrzedzanie ich z mydłem w płynie/, odrobinę wyciskamy na papierowe koło, a na koniec zostaje już tylko kręcenie ;-). Asia rozwija się i dzięki temu dzieci tylko korzystają... :-) Super
Było i malowanie bańkami- tworzenie nietrwałych obrazów, była i folia bąbelkowa..., była super zabawa :-)

Obowiązkowo spacer nad morze:
 ganianie za mewami i ich karmienie mimo deszczu, to też świetna zabawa



 teraz gorąca herbatka z miodem i możemy leniuchować
Gdyż od 8.50 terapie do obiadu, potem po obiedzie do kolacji...
Udanego dnia Wam

4 komentarze:

  1. Hihi, czyzby maminy wybuch zrobil wrazenie? ;) Super wiadomosci!

    OdpowiedzUsuń
  2. po każdej burzy wychodzi słońce, i Wam tego radosnego czasu i tego intensywnego ćwiczeniami, ważne żeby przyniosły efekty i te efekty utrzymywały się na długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Jo miło, że zaglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń