czwartek, 31 października 2013

Dzisiaj w szkole...

Gdy przyjechałam po Madzię do szkoły na początek Córka pokazała mi swoją girlandę:
za co?
- nagroda za pięć uśmiechniętych buziek z całego tygodnia :-)
a za chwilę usłyszałam:
- Magdalenka zna makaton? Gdyż dzisiaj wszystkie podstawowe gesty: jeść,pić słuchać, cicho, ....
pokazywała i pracowali w ciszy....., to tak z powodu "różnorodności cech" dzieciaczków w klasie.
mnie wcale to nie zdziwiło, bo w zamierzchłych czasach, gdy Magdalenka nie mówiła pracowała w ośrodku na Górnickiego z terapeutami na różnych gestach.
My już od ponad trzech lat z nich nie korzystamy, gdyż Magdalena mówi, korzystamy tylko z niektórych obrazków i piktogramów, by wyrazić uczucia, zbudować zdania, przerobić zachowania, lub pokazać plan dnia....
Jednak jak czegoś się Dziecina nauczyła to pamięta do dzisiaj :-) i w odpowiednim momencie wykorzystała.
Plus na Księżniczki i jej pamięci
a teraz wyjazd na zajęcia do P. Doroty i P. Ali- jazda w jedną stronę 20 min, a powrót.......
zajął nam dwie godziny...., rozwiązania komunikacyjne - ech życie
dobrego wieczoru


środa, 30 października 2013

Podziękowania za 1%....

Witajcie chcę podzielić się z Wami informacją, o zakończeniu księgowań z 1% podatku dla AMULET- Magdalena Anioła. Wpłaty były anonimowe i imienne z miejscowości:
Trzebnica, Strzelin, Zgorzelec, Legnica, Katowice- II US, Jawor, Gliwice, Wrocław- Śródmieście, Wrocław- Krzyki, Radom - II US/ Aniu dziękuję, jesteś z nami od zawsze :-)/, Wrocław- Fabryczna, Konin/ dziękuję Krzysztofie, że jesteś z nami/ Lubin, Wrocław- Psie Pole, Przemyśl, Wrocław- US-1, Wągrowiec, Wrocław - Stare Miasto, Bytom, Oleśnica, Gniezno, Oława, Nowa Sól, Łódź- Polesie, Warszawa- Ursynów, Kłodzko, Dzierżoniów, Warszawa- Targówek, Warszawa-WAWER, Tomaszów Mazowiecki, Warszawa- Bielany, Kożuchów, Nowe miasteczko, Czernica, Kamieniec Wrocławski/ Dzięki Aga/, Siedlce, Leszno, Wojnowice, Polkowice, Prudnik, Żmigród, Pęgów/ Dzięki Tomasz/, Częstochowa, Zielona Góra/  Aniu dziękuję,że pamiętasz po tylu latach/, Warszawa- Mokotów, Jelcz- Laskowice, Legionów, Szczecin/ Beata dziękuję za Twoją o nas pamięć/

w wysokości od 0,30 zł do 2708,40 zł
Wszystkim razem i Każdemu z osobna BARDZO DZIĘKUJEMY,
możemy kontynuować dzięki Wam najważniejsze terapie i dążyć do zdrowia i samodzielności najwspanialszego, najukochańszego Dziecka- Mojego Słoneczka, Księżniczki Magdalenki.
Na kolejny okres rozliczeniowy mamy dzięki Wam część niezbędnych środków :-))))))
Jesteście Wspaniali, Kochani, Cudowni, Nieobojętni ... 
Jeżeli Ktoś z Was chciałby wiedzieć, czy Jego wpłata dotarła proszę pisać, dostaliśmy wykaz z Fundacji :-)
Kochani jeszcze raz dziękujemy, za każdy grosz, za każdą złotówkę- dla nas to wiele..., bardzo wiele....- gdyż znaczy to, że możemy starać się iść do przodu.
Szczególne podziękowania dla Magdaleny i Tomasza, za Wasze zrozumienie i darowiznę
niech dobrać w dobroć się zamienia :-))
niech moc będzie z Wami ;-)
jak to mówi ostatnio nasz cudowny syn, brat cudownej siostry

sobota, 26 października 2013

Nocne zjawy????? I...

Dopiero życzyłam Zosi odpoczynku w nocy, a tutaj Magdalena zaczęła biegać po domu w kapciach
i rozrabiać...., o północy rozumiem- bo to czas nocnej wędrówki do toalety,
ale o trzeciej nad ranem?
Najpierw dyskoteka, potem smarowanie całego domu moimi kremami "na młodość" ;-)
Miała doskonały humor do tańca i zabawy, w ciągu dnia nie spała mimo wielu zajęć domowych
po wagarach i zajęciach z SI,






a jednak skądś ten dobry humor i chęć nocnej zabawy się biorą, kiedyś już to przerabiałam, nie pamiętam pory roku, ani sytuacji w jakiej to się odbyło może wpływ na taki stan rzeczy ma zapis eeg/ w końcu jest nieprawidłowy/, ale nie wiem....
Od siódmej na nogach Panienka w dobrym humorze, ale z leniwym nastawieniem na ubieranie ;-),
za to z energicznym sprzątaniem klatki królika od rana- hmm trochę roboty mieliśmy wszyscy, ale jakoś zabawnie się poskładało to poranne sprzątanie.
A skarbów jesieni przybywa ;-)
suszone jabłka

piątek, 25 października 2013

Jesiennie i bohatersko...

Jesiennie i bohatersko....,  dlaczego bohatersko- tematem jednych zajęć z arteterapii-  był superbohater...

Park Szczytnicki piękny jest o każdej porze roku, bo Magdalena zawsze tam się dobrze bawi ;-)



ale i " naszym lesie" też humor dopisuje

A dzisiejszy poranek:
-tato pokaż kase...
- hmm, dobra, ale do skarbonki wrzucisz tylko te pieniążki, które odgadniesz...
- ha ha ha zgoda
- jak widzicie Tato nie ma wesołej miny, a Magdalenki skarbonka robi się pełna ;-) Och jak cudownie byłoby, gdyby znajomość monet udało się kiedyś połączyć z realnymi zakupami....
w drodze do samodzielności....
Wracając do super bohatera...Magdaleny - super bohater- to Ktoś z dużym sercem i darem miłości- sama umiała to powiedzieć :-)
 
 włosy to mój wkład, ale Magdalena domalowała czerwone paznokcie i długie kolczyki swojemu bohaterowi
 a potem stworzyła : obraz dłoni ;-)
 temat serca pojawił się potem i w innych pracach, miał różne znaczenie
 Serce maga o dużej dobrej mocy
serce słońce i woda- bohater wodny- nigdy żeby nie było sucho...

 był i drugi bohater o darze miłości...
to czas nie tylko wytężonej pracy naszych dzieci, ale te popołudniowe właściwie wieczorne środowe spotkania, to dla mnie chwile, gdzie wśród tych mam i dzieci  czuję się dobrze, wszystko jest takie normalne, proste i naturalne, wspólne pomaganie, zabawy, prace, sprzątanie, noszenie woreczków na głowie
czy masowanie głowy piłką,
żeby Ciocia mogła uczesać kitki ...

a na koniec- dzieciaki na muzykoterapii przygotowują się już do Jasełek- macie może strój Aniołka...? Dzisiaj właśnie z gitarą w ręku i tekstem w drugiej Madzia i tato ćwiczą :-))

czwartek, 24 października 2013

Alarm przeciwpożarowy...

Jak już jest zupełnie dobrze, Dzieci zdrowe pod kątem pediatrycznym ;-), czy Magdalenka mówi coraz więcej z sensem i dowcipnie, uczy się zachowań i kolejności wykonywania czynności, śpi spokojnie całe noce, lub gdy przebudzi się wędruje do toalety, to przyjdzie taki dzień w szkole, gdzie dzieciaki mają ćwiczyć zachowania w sytuacjach ekstremalnych.....
A to się nie uda, mimo starań Pań w szkole i spokojnego Ich reagowania na owe dźwięki syren...
Magdalena zareagowała jak zwykle- spięła się cała, usztywniła i wycofała w panice i płaczu, popuszczając...
Wiem, że ćwiczenia są potrzebne, ale jak to zrobić żeby Dzieci się nie bały??????
Dobrze, że piękna pogoda ratuje nas i dzisiejsze zajęcia z p. Alą...
zatem obiad i w drogę...

poniedziałek, 21 października 2013

Spotkanie z przodkami...., tym razem tylko post o sprawach rodów...

Jak ważna jest pamięć, a ona jest zawodna..., przychodzą chwile, chęć zapytać o Tego czy Innego przodka, a nagle okazuje się, że Mama już nigdy nie odpowie mi na żadne pytanie.... Zawsze Mama jeździła  na groby..., ja gdy mogłam...., razem na Cmentarzu Parafialnym w Skęczniewie byliśmy dwa lata temu ....
Skęczniew... to wyjątkowe miejsce- miejsce z przeszłości i to pokoleniowej..... Dzisiaj fale na  Jeziorsku..... pienią się, woda faluje i skrywa wiele tajemnic....nie umiem przelać tego "na papier"- to wyjątkowe miejsce,

Zajęcia w szkole i....

Do stałej ramówki zajęć w szkole, dołączyła w tym roku "metoda ruchu rozwijającego W. Sherborne",
my te zajęcia znamy i prowadzone były i są teraz w Brennej przez P. Oksanę, ale fajnie, że szkoła ma taką Kadrę, która chce pracować z dziećmi i rodzicami :-). Stąd dzisiaj 7.40 meldowanie w szkole na wspólnych zabawach :-).
A jak minął czas weekendu bez mamy?
W sumie na zabawach i spacerach, na tańcach, śpiewaniu, graniu i dyskotece, na którą Szymek zrobił nawet bilety wstępu, było w "murowanej piwnicy", rozgrywki na rzuty woreczkami- kolorami po angielsku...., były rozgrywki w piłkarzyki, jak zawsze muzykoterapia w sobotę, a w niedzielę basen, sekwencje stymulacyjne
z Prodeste.  Były chwile radości, smutki i złości- jak zawsze, gdy Panienka chce coś osiągnąć,
a nie jest to możliwe.....w danej chwili...
Długie łażenie po lesie zaowocowało, ogromnym apetytem u Córki i już nie było niejadka, ale Głodomór Magdalena :-)- dwie godziny  ruchu ;-) wystarczyły.
                        Dobrego dnia Wam życzę, ja jeszcze myślami jestem w Skęczniewie i Woli Piekarskiej..... w rodzinnych stronach.... Ale tam jest pięknie- ach, a od Cioci mam przepis na pyszne ciasto, jakim mnie ugościła, specjalnie dla mnie Ciocia je upiekła. Dziękuję Ciociu, a Ani mojej dalekiej Kuzynce obiecuję, że wybierzemy się do Zielarza... Dziękuję Wam za te cudowne chwile wspomnień o Mamie, Babci, o domu.... o domu rodzinnym moich dziadków, a mojego dzieciństwa.....

Zajęcia były udane, najlepsze jest to, że mimo tremy i kilku drobiazgów- kadra stara się i zajęcia omówione nawet zostały na piktogramach...., a torebki znikną następnym razem

czwartek, 17 października 2013

Rozliczenie?

 Jesienią przychodzi czas nie tylko na krótsze chłodniejsze dni i wstawienie roweru do domu ;-)


ale to czas księgowań środków z 1% na konta Podopiecznych Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia, to czas mimowolnych podsumowań wydatków realnych poprzedniego okresu : 
wizyty lekarskie, badania, leki -  2 000 zł/ tylko podstawowe na przewlekłe/
,....około
turnusy 2013-             12 900,00 zł /
terapie " masgutowej"  4 050,00
terapie prodeste-         1 080,00
logopedyczne              1 800,00
zakup i'pada i oprogramowania ok. 1 500.00 

dopłaty do zajęć różnych ok. 300 zł.............. i innych nie pamiętam, nie liczę, wychodzi trochę powyżej tego co Magdalena uzyskała dzięki Ludziom dobrej woli, dzięki, którym nasza praca może trwać regularnie 
i prowadzić do rozwoju i samodzielności Dziecka- najukochańszego długooczekiwanego   

  a jak widzicie nie tylko terapeutyzujemy się na zewnątrz, są zajęcia również w domu, są zajęcia finansowane przez Gminę i Nasze Stowarzyszenie " Razem Łatwiej"........, ale przede wszystkim



Staramy się żyć normalnie i robić swoje- dawać miłość radość, wiedzę i umiejętności Dzieciom, tak jak umiemy najlepiej




Dziękujemy, że Jesteście z nami, że wspieracie nasze dziecko 
i nasze starania o Jej zdrowie i samodzielność
bo tylko dzięki Wam jest to możliwe



ostatnie zdjęcie nie jest moją własnością ale zaczerpnięte z czeluści netu

wtorek, 15 października 2013

Nie mam pomysłu...

Nie mam pomysłu na krótkie i zabawne przedstawienie, tego co ostatnio dzieje się u Magdalenki i Jej rodzinki....
Ale życie samo pisze scenariusze: przy kolacji kiełbaski gotowane, widelec, nóż,
choć ręka świerzbi, aby pomóc Córce patrzymy i słuchamy:
-kiełbaska na widelec
-ooo nie udało się
-spróbuj jeszcze raz
-ooo nie udało się
-oooo udało się
- teraz kroję
-smacznego

Dzieje się więcej, tata na 1000% pomaga, mama zwinęła się 24 godz. - nie ma mnie- jakieś paskudne choróbsko..., wracam do łóżka, padam bez sił, energii

czwartek, 10 października 2013

Niejadek

Był Tadek niejadek, w naszym domu zamieszkała Panienka Magdalenka- Niejadka ;-). O wybiórczości pokarmowej w pełnym słowa tego znaczeniu nigdy nie mogłam powiedzieć, mimo, że do szkoły przez ponad rok było tylko codziennie: podwójna kromka razowego chleba z masłem- prawdziwym i pasztetem z indyka oraz pomidory....,  właściwie Magdalena jadła wiele, treściwie i dużo. Teraz mam problem, prawie wcale śniadań w domu, w szkole jedzenie skubane, obiad rzadko, nawet to co lubi, kolacja hmm w ogóle.
Nie rozpaczam za bardzo, gdyż Panienka dużo pije, a może mniej je bo dojrzewa, nie wiem...
Jedno jest pewne, w nocy jak jest głodna jest w stanie się obudzić i zjeść suche chrupki kukurydziane/ śniadaniowe/ , a może powinnam nauczyć się gotować? ;-)
i tym optymistycznym akcentem idę do dzieci- pora na kąpiel i bajkę, a może wyciszymy się dyskoteką ;-),
 w końcu po zajęciach we Wrocławiu, w dniu dzisiejszym Magdalena jest zmęczona :-), a zabawa...- stanęło na przebierankach;-)


miałyśmy iść do parku, ale mama zapomniała wziąć kurtki....
Jutro zaczynamy zajęcia z SI z naszym Zawodowcem

poniedziałek, 7 października 2013

Informacja- króciutko

Jesteśmy, żyjemy, królikiem o imieniu Tuptuś opiekujemy się
Tuptuś już się nie boi, Magdalena wypuszcza go z klatki, Golduś chce go zjeść, Szymek karmi, a tylko dlatego, że Magdalena chodziła na wieś oglądać królika, teraz ma swojego ;-)

piątek, 4 października 2013

Piekło i cienie?

W sytuacji, gdzie w necie huczy od wydarzeń w Olsztynie tutaj i tutaj, tutaj, gdzie urzędnicy komisji po 10 min rozmowie orzekają, że 15 latek jest samodzielny, choć od urodzenia niepełnosprawny, a rodzice wymagają leczenia...., gdzie w życie wchodzi ustawa eliminująca możliwość prowadzenia dodatkowych zajęć w przedszkolu / blokująca rozwój dzieci/, gdzie Rodzic w imieniu nas wielu pisze list- tutaj, gdzie Rodzice dzieci niepełnosprawnych- choć pełnoletnich od czerwca zostali pozbawieni świadczeń...., gdzie....mam wrażenie z dnia na dzień jest gorzej, gdzie Politycy mają w nosie cały naród i to co się z nim dzieje, bo oni żyjąc ze swoich pensji/ naszych podatków/ żyją w utopijnym świecie...., gdzie niewiele traci post czy ten drugi, gdzie na wielu blogach, aż huczy od indolencji urzędniczej...
Gdzie na wsi mamy małą - dużą Julkę i zastanawiam się jak zdobyć dla Niej buty zimowe w rozmiarze 36-37/kurtkę już dałam/, gdzie żeby odbyło się "zimowisko"- właściwie turnus terapeutyczny naszych autystycznych dzieci z Prodeste i na fb - tutaj trzeba organizować aukcje....
Gdzie Ania i Nikodem muszą żyć dalej choć jest koszmarnie trudno, a ja nie mogę być z Nimi...., gdzie dogoniły mnie moje problemy i zdrowie...

środa, 2 października 2013

Jesienne malowanie samochodu i inne sprawy

Mimo, że w naszym życiu dzieje się wiele i więcej dobrych i smutnych rzeczy, nastrój trzeba sobie poprawić.
Jak zawsze na taką poprawę nastroju wpływa arteterapia ;-) na dużej powierzchni


robimy porządki na ogrodzie:
 podziwiamy jesień