środa, 2 października 2013

Jesienne malowanie samochodu i inne sprawy

Mimo, że w naszym życiu dzieje się wiele i więcej dobrych i smutnych rzeczy, nastrój trzeba sobie poprawić.
Jak zawsze na taką poprawę nastroju wpływa arteterapia ;-) na dużej powierzchni


robimy porządki na ogrodzie:
 podziwiamy jesień




 na spacerze brakowało nam Syna, ale wolał iść do Kolegów...



Ostatnio dzieje się jednak, też trochę smutków..., czasu mało, aby ogarnąć obowiązki, na koncie Madzi
w fundacji środków jak na lekarstwo- to tańsze, muszę powoli rezygnować z terapii..., księgowania się jeszcze nie zaczęły nie ma nadal list z MF....., moje wyniki- niektóre- właściwie jeden...., fatalny i niestety odczuwam, to już....., nie ma nikt pomysłu z lekarzy co z tym zrobić....
Do tego jeden Magdalenki Kolega z autyzmem przez komisję orzeczniczą został  ozdrowiony...., a to nie tylko autyzm, ale samodzielność...
Wybaczcie wolę ładować akumulatory uśmiechem Magdalenki zadowoleniem Syna i pomalowanym autem niż narzekać....
Dobrego dnia i całego października dla Was

7 komentarzy:

  1. i tu się zgadzam, narzekając można tylko pogłębić smutki, a chyba wystarczająco mamy trosk na co dzień... Auto wygląda niesamowicie, kurcze muszę podstawić swoje ;) nawet jeśli nie u mnie to u innych będę wzbudzać uśmiech :))) trzymam kciuki za jak największą ilość powodów do radości, i również zyczę dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzajemnie :-) smutki ukrywamy pod maską auta ;-), a swoją drogą straszliwie chaotyczny ten wpis....

      Usuń
  2. Ja zapraszam takich artystów do mnie na moje ściany, kurczaki no pięknie malujecie. Obyście przetrwali okres bez środków na koncie, już fundacje powoli zliczają środki na poszczególne dzieci i niedługo będą wpływy :) A Tobie samych dobrych wyników &&&&&

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Paulinka, mam nadzieję, że Twoje pogaduszki ;-) z Prodeste na skypie były owocne

      Usuń
    2. smutne jest to,że nawet na życie brakuje środków po wrześniowych wydatkach, ze skarbonek dzieci musiałam wyjąć kasę na paliwo ..... to jakiś koszmar....

      Usuń
  3. Aniu,jak następnym razem będziecie wracać z Mielna, jedźcie przez Wągrowiec! Moje auto czeka na malowanie :)
    Ja też staram się, choć nie zawsze wychodzi, nie narzekać. Mam nadzieję, że wszystko zacznie się poprawiać i zmierzać ku lepszemu, tego Wam życzę!!
    Przytulam!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze, gdy przejeżdżamy niedaleko Wągrowca myślę o Was

      Usuń