sobota, 30 listopada 2013

Intensywnie i leczniczo...

Po sobotnim lataniu nogi/ więcej tutaj/ w poniedziałek szybka decyzja-koniecznie muszę zrobić EEG i umówić Córkę z Neurologiem. Dzięki naszej Cudownej Pani Doktor- EEG było już w czwartek,
a wizyta w piątek.
Ale od początku. Magdalena w wyglądzie nie jest już dziewczynką, a Kobietką, rodzaj występujących mikronapadów jest dla nas nowością - być może związane to jest
z dojrzewaniem, a ja nie umiem obojętnie przejść, gdy widzę, że coś się dzieje.

czwartek, 28 listopada 2013

wtorek, 26 listopada 2013

Widoczność i widzialność...

Widoczność /definicja tutaj lub tutaj ;-)/ przy coraz krótszym dniu, źle oznakowanych- prawie w ogóle, nie widać znaków poziomych na drogach i przejściach dla pieszych, na ciemno ubranych pieszych wpadających
na drogę przy braku oświetlenia przejść..... Widzialność tych ostatnich z poziomu kierowcy, oślepianego światłami innego samochodu, powoduje, przy mokrej i śliskiej nawierzchni jedno ogromne niebezpieczeństwo zrobienia komuś krzywdy !! Droga hamowania się wydłuża !!!!
Niby, to takie oczywiste, ale dlaczego o tym piszę ja? Ano dlatego, że z większości zajęć wracamy
po zmroku, jeżdżę dużo wolniej, aby komuś na ulicach nie zrobić krzywdy wrrrr,
Magdalena wnerwia się, że tak długo i powoli jadę- ostatnio nawet włożyła dwa palce do buzi i udawała,
że na mnie gwiżdże ;-)/ nie wiem skąd takie hmm zachowania, ale są/
A na poważnie każdy z nas jest pieszym, proszę zrozumcie, gorzej widać Kogoś w ciemnym odzieniu, a sam przepis, to, że mamy pierwszeństwo na przejściu dla pieszych to jedno, ale kierowca mimo wolnej jazdy może nie widzieć wpadającego na drogę pieszego myślącego,w końcu mam pierwszeństwo!!!
Może niekoniecznie trzeba nosić odblaskowe kamizelki, ale chociaż jasne elementy i elementy odblaskowe, samochód można wyklepać, złamaną nogę wyleczyć, ale życia się nie zwróci Nikomu !!!!

Kamizelki kosztują grosze, chociaż może dla Dzieci????

Podobno nawet Policja się włączyła ....
zdjęcie powyżej nie jest moją własnością, wykorzystuję w" temacie" za  TUTAJ

niedziela, 24 listopada 2013

Hmm mamy postępy w rozwoju społecznym

Zagadka:
Pancerz go chroni z każdej strony i tak jak jego kuzyn rak,
jest w ostre szczypce uzbrojony,
lecz chodzi bokiem, a nie wspak.

Długo dziecko myślało i mając dar ;-) tworzenia własnych słów, jak to bywa przy autyzmie ;-)
wymyśliła : SZCZYPAK

wtorek, 19 listopada 2013

Zastrzyk i....pełnia księżyca



O wpływie pełni księżyca na zachowanie Madzi ;-) przeczytałam tutaj i usiadłam z wrażenia.
Jakie Wy macie doświadczenia w tym temacie? Magdalena śpi w najlepsze zdrowym snem, ja za to wyję do księżyca, ale nie do pełni tylko z bólu, dlatego dziś kolejny zastrzyk....

poniedziałek, 18 listopada 2013

Z życia

Dobre dni trwają. Córka mówi, co chce zjeść-np.: kaszankę  i nie robi awantury, jak owej nie dostaje
w niedzielę, po tłumaczeniu, że owej nie ma w lodówce, tylko cierpliwie czeka, aż mama kupi, zajadając
na śniadanie w poniedziałek.
W szkole Panienka pracowała dzisiaj " na literkach"-pracowała w skupieniu i bez droczenia się.
To sukces :-)))
Wyraźnie mówi co chce w domu- obróć telewizor, skacząc na batucie źle widać ekran a na nim Akademię Pana Kleksa.

wtorek, 12 listopada 2013

W podróży..., różnie jest...

Podróżujemy wiele i nie tylko na turnusy, czy terapie, ale w odwiedziny to tu, to tam. Ostatni wyjazd był 
do ... Bliskich, jakoś nie mogę pogodzić się z tym, że mama jest tylko na zdjęciach i w naszych sercach....


Ale w tę podróż pojechaliśmy naszym samochodem i ja prowadziłam, tato z córką zaopatrzeni w orzeszki, łuskany słonecznik, pieczywo ryżowe, termos z kakaem i woda mineralna, a jeszcze po kawałku zakalca mamy, z tyłu. Szymek- pilot siedział, koło mnie.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Ringo

Ringo, niby tylko krążek i żadną sztuką jest umiejętność łapania i rzucania, stąd mama wymyśliła,
że przyszedł czas na doskonalenie umiejętności owego łapania z wszelkimi prawidłowymi ruchami- odpowiednie ułożenie ręki do rzutu i łapania- czyli jak grać- od razu dobrze ;-), a żeby nie było łatwo
i wygodnie włączyła od razu deskę/ kołyskę/ do pracy przedsionka.
Ale nic z tego oprócz śmiechu nie wyszło.

Tato natomiast zabrał się do nauki profesjonalnie -najważniejsze nauczyć się łapać, a rzucać potem.
I od razu Córka miała świetną zabawę, angażując oboje rodziców rzucając gdzie popadnie, a my aportowaliśmy hmm nawet z padami na podłogę ;-)

sobota, 9 listopada 2013

Wyspana i zmotywowana Magdalena ;-)

Ha ha ha to, tak wyjątkowe celne i dotyczące sobotnich poranków, gdy można pospać, nie spieszyć się, gdyż rano nie trzeba nic robić....

zaczerpnięte:  stąd
A jak wyglądają sobotnie poranki u nas?
Radosna i wyspana o 6.00 rano Magdalena zaczyna,
-mamo wstajemy
-Magdalena zlituj się, jest jeszcze wcześnie, dzisiaj możemy pospać dłużej
próbuję nadal zatrzymać Córkę w łóżku- wymyślając turlanki, utulanki, usypianki- szuranki i mnóstwo innych / myśląc Magdalena ja chcę spać/ i chyba przysypiam, bo budzi mnie szuranie mopem po salonie
i schodzący z góry nasi Panowie.
Gdy pada hasło- Magdalena chcesz wstawać trzeba się ubrać, córka nagle chce spać i w czwórkę lądujemy w jej dużym łóżku.
Ja mimo obcinania włosów na niby, rozbijania kamiennych jajek na moich plecach, chyba zasypiam,
słyszę tylko jakby z podziwem wypowiedziane przez męża: "ty zasnęłaś w tych warunkach".
Uśmiecham się i już nawet głośna muzyka i owe kamienne jaja rozbijane na moich plecach,
nie przeszkadzają mi- budzę się, gdy dzieci ubrane i po śniadaniu wołają:
- mama wstajemy.
Dobrze mieć drugą połówkę w domu, chociażby właśnie z tego powodu .... chcę spać śpię, bo wiem, że Dzieci mają opiekę i są bezpieczne.
W nagrodę dla nich upiekłam dzisiaj rogaliki z owocami z ciasta francuskiego/ przepis wykorzystałam
od Moniki - tutaj- polecam dzieląc nadzienie na  śliwki i jabłka w moich rogalikach...

Magdalena jednak stwierdziła /za nim pojechała na zakupy z tatą/, że chce babeczki
były i babeczki i ciasto z Woli/ nadal nie tak dobre jak u Cioci/
ogólnie Tato był z dziećmi, a mama z kuchnią ;-)
po południu Panowie pojechali na basen, a my pracowałyśmy przy stole- słówka i obrazki- w nagrodę - i/pad - gdyż, żeby Panienka coś zrobiła skoncentrowana na nauce - musi mieć chęci i ogromną motywację
:-)

wtorek, 5 listopada 2013

Nie da się milczeć, gdy...

Córka wraca ze szkoły, siada do obiadu, przynosząc sobie ipoda i włącza: "Darka" -
Jedzera
i oczywiście zamiast jeść, śmieje się
Byłoby mi dziwnie, gdybym.... nie dzieliła się z Wami...., tym bardziej......, po tylu wpisach i listach do mnie.
Dziękuję.

niedziela, 3 listopada 2013

cd nastąpi....

nie lubię listopada i niezależnie od tego czy dzieje się dobrze czy źle, przyszła chwila na przerwę.....
dziękuję za obecność przez te niecałe dwa lata.....