wtorek, 26 listopada 2013

Widoczność i widzialność...

Widoczność /definicja tutaj lub tutaj ;-)/ przy coraz krótszym dniu, źle oznakowanych- prawie w ogóle, nie widać znaków poziomych na drogach i przejściach dla pieszych, na ciemno ubranych pieszych wpadających
na drogę przy braku oświetlenia przejść..... Widzialność tych ostatnich z poziomu kierowcy, oślepianego światłami innego samochodu, powoduje, przy mokrej i śliskiej nawierzchni jedno ogromne niebezpieczeństwo zrobienia komuś krzywdy !! Droga hamowania się wydłuża !!!!
Niby, to takie oczywiste, ale dlaczego o tym piszę ja? Ano dlatego, że z większości zajęć wracamy
po zmroku, jeżdżę dużo wolniej, aby komuś na ulicach nie zrobić krzywdy wrrrr,
Magdalena wnerwia się, że tak długo i powoli jadę- ostatnio nawet włożyła dwa palce do buzi i udawała,
że na mnie gwiżdże ;-)/ nie wiem skąd takie hmm zachowania, ale są/
A na poważnie każdy z nas jest pieszym, proszę zrozumcie, gorzej widać Kogoś w ciemnym odzieniu, a sam przepis, to, że mamy pierwszeństwo na przejściu dla pieszych to jedno, ale kierowca mimo wolnej jazdy może nie widzieć wpadającego na drogę pieszego myślącego,w końcu mam pierwszeństwo!!!
Może niekoniecznie trzeba nosić odblaskowe kamizelki, ale chociaż jasne elementy i elementy odblaskowe, samochód można wyklepać, złamaną nogę wyleczyć, ale życia się nie zwróci Nikomu !!!!

Kamizelki kosztują grosze, chociaż może dla Dzieci????

Podobno nawet Policja się włączyła ....
zdjęcie powyżej nie jest moją własnością, wykorzystuję w" temacie" za  TUTAJ

11 komentarzy:

  1. zgadzam sie z toba Aniu - tu wszystkie pierwszaki dostaja od szkoly takie kamizelki , a my mamy taka juz dawno dla mlodego, zawsze mu ja zakladamy , nawet w dzien , jak jezdzi na rowerze (oczywiscie po chodniku ) ale kierowcy samochodow jadac po ulicy automatycznie zwalniaja widzac mlodego w tej kamizelce :-D a ja sie czuje pewniej

    OdpowiedzUsuń
  2. super pomysł, żeby szkoły uczyły bezpieczeństwa i obdarowywały kamizelkami :-) U nas Dzieci - tzn. moje chodzą również w kamizelkach, a Szymek zawsze swoją wkłada, gdy jedzie rowerem przy zapadającym zmroku :-) Ale w naszych realiach to Rodzice muszą chcieć dbać o bezpieczeństwo swoich dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki Aniu za przypomnienie- wracamy o 16:00 a już ciemno, wychodzimy o 6:00 jeszcze ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak nie wylogowałam się i nowy nick mi się pojawił:) Bogusia z tej strony

      Usuń
    2. domyślałam się, też fajnie wygląda :-)))

      Usuń
  4. Aniu napisałaś o bardzo ważnej sprawie!!! Taka kamizelka może uratować życie!!!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważna sprawa. Tym bardziej, że na przykład u nas w miejscowości niedawno nie było wcale chodnika tylko wątpliwej jakości pobocze a mamy z dziećmi (też tymi w wózkach) musiały chodzić wzdłuż drogi. Teraz często kurtki czy buty dla dzieci mają fabrycznie przyszyte elementy odblaskowe. Nie tak widoczne, jak kamizelka, ale widoczne. Spotkałam się z tym nawet przy wózkach dziecięcych.

    OdpowiedzUsuń
  6. takie kamizelki to bardzo dobra sprawa, powinniśmy dać o to byśmy my i nasi bliscy mieli na sobie co najmniej elementy odblaskowe, my takowe posiadamy od zawsze a zakupując okrycie wierzchnie staramy się by posiadało takie wstawki :) wiele zależy od nas tak po prostu!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że chociaż blogowe ;-) Mamy dbają o Siebie i swoje Dzieci :-))))
    tak wszystko zależy od nas samych
    miłego i bezpiecznego dnia :-) i wieczorów

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak Aniu, zgadzam się z Tobą w pełni! Głośne kampanie społeczne, kierowane są do kierowców, ale o pieszych, bezmyślnych pieszych, nikt nie wspomina. Miałam taki przypadek dokładnie rok temu, na czarno ubrany chłopak wyskoczył sobie na pasy, było koło 18, padał deszcz... Wyhamowałam, ale z ledwością... A może tak jakieś odblaski w każdej odzieży wszywać? W takich kamizelkach chodzą u nas przedszkolaki, wyglądają przesłodko :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wczoraj w dzień-na przejście wpadł młodzian zakapturzony bez zastanowienia się czy w ogóle może wejść. Rozumiem, że czasami kierowcy mimo narysowanej poziomej przerywanej linii przy przejściu nie zatrzymują się / linia warunkowego zatrzymania/, ale na litość boską Ludzie nie można wpadać na przejście dla pieszych " bo tak"

      Usuń