sobota, 9 listopada 2013

Wyspana i zmotywowana Magdalena ;-)

Ha ha ha to, tak wyjątkowe celne i dotyczące sobotnich poranków, gdy można pospać, nie spieszyć się, gdyż rano nie trzeba nic robić....

zaczerpnięte:  stąd
A jak wyglądają sobotnie poranki u nas?
Radosna i wyspana o 6.00 rano Magdalena zaczyna,
-mamo wstajemy
-Magdalena zlituj się, jest jeszcze wcześnie, dzisiaj możemy pospać dłużej
próbuję nadal zatrzymać Córkę w łóżku- wymyślając turlanki, utulanki, usypianki- szuranki i mnóstwo innych / myśląc Magdalena ja chcę spać/ i chyba przysypiam, bo budzi mnie szuranie mopem po salonie
i schodzący z góry nasi Panowie.
Gdy pada hasło- Magdalena chcesz wstawać trzeba się ubrać, córka nagle chce spać i w czwórkę lądujemy w jej dużym łóżku.
Ja mimo obcinania włosów na niby, rozbijania kamiennych jajek na moich plecach, chyba zasypiam,
słyszę tylko jakby z podziwem wypowiedziane przez męża: "ty zasnęłaś w tych warunkach".
Uśmiecham się i już nawet głośna muzyka i owe kamienne jaja rozbijane na moich plecach,
nie przeszkadzają mi- budzę się, gdy dzieci ubrane i po śniadaniu wołają:
- mama wstajemy.
Dobrze mieć drugą połówkę w domu, chociażby właśnie z tego powodu .... chcę spać śpię, bo wiem, że Dzieci mają opiekę i są bezpieczne.
W nagrodę dla nich upiekłam dzisiaj rogaliki z owocami z ciasta francuskiego/ przepis wykorzystałam
od Moniki - tutaj- polecam dzieląc nadzienie na  śliwki i jabłka w moich rogalikach...

Magdalena jednak stwierdziła /za nim pojechała na zakupy z tatą/, że chce babeczki
były i babeczki i ciasto z Woli/ nadal nie tak dobre jak u Cioci/
ogólnie Tato był z dziećmi, a mama z kuchnią ;-)
po południu Panowie pojechali na basen, a my pracowałyśmy przy stole- słówka i obrazki- w nagrodę - i/pad - gdyż, żeby Panienka coś zrobiła skoncentrowana na nauce - musi mieć chęci i ogromną motywację
:-)

7 komentarzy:

  1. Hihi, u nas maz "dyzuruje" w weekendy, choc Kasper zwykle ciut pozniej wstaje i gramoli mi sie do lozka. Teraz taty nie ma, dziecie sobie w jego lozku spi, dzisiaj wstalo punkt 7.30 z haslem: Ojej, ja to chyba nie ja! Przeciez w weekend nigdy mi sie nie udaje wyspac!"
    Faktycznie, w tygodniu sila go tuz przed 7.00 z lozka sciagam, w weekendy to i 5.30 sie zdarza:/

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie tak Anja:-) u nas poniedziałek jest najtrudniejszym dniem do wstawania

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra "druga połówka" to Skarb:)))
    Ja "uwielbiałam" pobudki :"Jestem",po godzinie naszego snu w Nowy Rok:)))Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania, a przy okazji Ci musze przyznac, ze wlasnie znalazlam jedna chetna do pozwolenia wymalowania swojego bialego samochodu, po tym jak Twoj zobaczyla ;) Kasprowy projekt bedzie miec dodatkowa reklame ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WSPANIALE, PODEŚLIJ ZDJĘCIE MOŻE UDA SIĘ I INNE AUTA POMALOWAĆ :-)))
      a za Kacpra projekt trzymam mocno kciuki :-)

      Usuń
  5. Oj tak, wiem co czujesz. Agnieszka co rano od szóstej nawołuje, bo jest już wyspana, a może głodna? Nie wiem, wiem, że jak tata pójdzie do pracy i da buziaka córci, ona uspokaja się i przysypia dalej. A może budzi tatę do pracy?
    Zmęczenie pozwala zasnąć w bardzo skrajnych warunkach, ja potrafię spać w karetce, a uwierz mi, nie do się tam wygodnie ułożyć :)
    Przytulam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu wróciłyście już? sił i wypoczynku życzę, Agusia wracaj do zdrowia

      Usuń