poniedziałek, 18 listopada 2013

Z życia

Dobre dni trwają. Córka mówi, co chce zjeść-np.: kaszankę  i nie robi awantury, jak owej nie dostaje
w niedzielę, po tłumaczeniu, że owej nie ma w lodówce, tylko cierpliwie czeka, aż mama kupi, zajadając
na śniadanie w poniedziałek.
W szkole Panienka pracowała dzisiaj " na literkach"-pracowała w skupieniu i bez droczenia się.
To sukces :-)))
Wyraźnie mówi co chce w domu- obróć telewizor, skacząc na batucie źle widać ekran a na nim Akademię Pana Kleksa.
a dzisiaj było jeszcze: z zimowym akcentem/ wczoraj wspomniałam mężowi o świętach i kuligu, a dzisiaj
Magdalena włącza:
kulig i mówi do mnie:
- mama fajnie będzie :-)
Zawieszenie w czasie ;-)
A były inne akcenty....
To kotek zrobiony w chwili wolnej wspólnie z tatą !!
 Było i w Dniu Niepodległości zrobienie flag......

Inne tematy, w innym czasie na razie pozdrawiam Was.

9 komentarzy:

  1. Oby tak dalej! Aż miło czytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawa dla Madziuli!! Oby tak dalej!!
    Pozdrawiam!! :)

    OdpowiedzUsuń

  3. :-) ale to nie dzięki diecie bananowo-sałatowej ;-) tylko pracy systematycznej i terapii :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwariowaliście! Wszyscy o dietach na blogach. Już mnie od tego mdli!
      Monika

      Usuń
    2. ha ha ha jakoś musiałam się odnieść ;-) tylko jednym zdaniem i to w komentarzu ;-)

      Usuń
  4. ale fajnie - gratulacje dziewczyny !!!! u nas faza buntu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tadeusz, Ty się nie buntuj tylko działaj, mama po ostatnich ....przeżyciach wie, że wiele potrafisz

      Usuń
  5. a moje dzieci wciąż wspominają pobyt u Was- co u Goldiego?

    OdpowiedzUsuń
  6. zapraszamy ponownie, Goldi tęskni za zabawą i spacerem z Jasiem :-)

    OdpowiedzUsuń