czwartek, 12 grudnia 2013

Dla poprawy nastroju...

Wyjaśnienie,a właściwie niewyjaśnienie dopisałam do poprzedniego posta, a teraz zapraszam na naleśniki
z bananami. Ciasto, każdy ma swoje ulubione, nasze jest na wodzie zamiast mleka
Do usmażonych naleśników dodaję kawałeczki banana, zasmażam w jajku na patelni i usmażone, zawinięte jak krokiety smaruję czekoladą, a mandarynki są tylko smacznym niesłodkim dodatkiem:-)
Oczywiście Magdalena zjadła tylko, tę część naleśników gdzie była czekolada, a dojadła pomidorową z makaronem ;-)
Z zajęć nici Magdalena zmęczona poszła spać, a na 17.00 jadę z Dziatwą do lekarza- choć cherlamy
w trójkę :-(
Zdrówka dla Was :-)

3 komentarze: