wtorek, 3 grudnia 2013

Dylematy...

Zacznę od zabawnych ;-) zdarzeń. Od pewnego czasu gdy tylko coś gotuję lub smażę, słyszę od Magdaleny:
-mama coś przypalasz!
I pewnie dalej byłoby to zabawne, ale jak nie przypalam czegoś akurat rano, to w południe, lub wieczorem na pewno.... Wolę zrzucić to, na starość ;-) niż ciągle myślenie i zastanawianie się.... co dalej?????
Przez to jak ja się czuję, coraz częściej zastanawiam się, co będzie gdy ja....., co z dziećmi? Jak poradzi sobie mąż, jak Madzia......

Tych kropek ostatnimi czasy wiele....
A wracając do realnego życia: Keppry nie ma w hurtowniach, lewa noga lata nadal......, co się stało?
Czy to dlatego, że listopad, gdzie zawsze działo się wiele złego - nie bo już grudzień, a może jednak szczepienie, którego tak się bałam??? choć było wiele rozmów zanim zapadła decyzja, a może rezygnacja
z kilku terapii??? Bo fizycznie już nie dajemy rady......, a może rzeczywiście dojrzewanie.....
Mózg się zmienia, zmienia się dziecina w Panienkę, Kobietę, mówili mi kiedyś Anka dojrzewanie może odwrócić wszystko, myślałam o lepszym, a jest.....
Dlaczego to wszystko jest takie trudne, dlaczego nie możemy po prostu szczęśliwie żyć......

Czy to wszystko ma jakikolwiek sens????


uzupełnienie do wydarzeń dnia: Magdalena po zajęciach zasnęła bez obiadu, .... przebudziła się
z gorączką....
Ja oczywiście jestem panikara, namęczyłam lekarzy- Dziękuję za Ich cierpliwość i wyrozumiałość.
EEG jest dobre i nie wiadomo, dlaczego Magdalenie " lata noga", ze szczepieniem raczej niema, to nic wspólnego. Natomiast gorączka mimo, że szczepienie było prawie dwa tygodnie temu, jak najbardziej może być reakcją "poszczepienną", dojść może: suchy kaszel, wysypka, przekrwione spojówki i tak 3- 4 dni jeszcze..../ objawy mogą wystąpić od 6 do 18 dnia po szczepieniu/
Gorączka zbita, Magdalena dużo wypiła, wstała po 3 godz.nawet w dobrym humorze.
Szkoda, że nie wiedziałam, o tych objawach od lekarza i pielęgniarki  w przychodni, gdy Magdulę szczepiłam .......
Dobranoc jest lepiej :-)) do snu słuchamy...tego

a tak w ogóle od kilku dni, gdy tak sobie myślę, moja Córka włącza mi to......

7 komentarzy:

  1. Aniu, Tadeusz tez ma keppre - jak chcesz napisz na priv. przeslesz mi recepte , ja tutaj wykupie i ci przesle - tadeuszek bierze ja w syropie pod nazwa levetiracetam - jest to lekarstwo bardzo skuteczne , albo efekty widzisz od razu , albo trzeba zmienic lek- musisz tylko bacznie obserwowac mloda - u nas prawdopodobnie to keppra byla przyczyna zmiany zachowania i jeszcze wiekszym brakiem snu- wczoraj bylismy w klinice i wszystko troche poprzestawiano- dawki, godziny brania keppry itd. - i nie wiem czy to przypadek - mlody przespal cala noc :-) - jak chcesz , to o tym mozemy pogadac - papa - wyjdzie slonce, bedzie lepiej - buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Kochana, czytasz w moich myślach, zastanawiałam się co u Was? odezwę się, Dziękuję.
      Brawo Tadeusz wreszcie cała noc przespana.

      Usuń
    2. Magdalena za to śpi i po zajęciach w szkole i w nocy....dzisiaj była tak zmęczona, że padła na łóżko w butach i kurtce....

      Usuń
  2. Pomyśl o Sobie,o Swoim leczeniu-poczujesz Się lepiej,to i świat będzie jaśniejszy!
    Dojrzewanie to trudny okres dla dzieci-czasem lubi się przypałętać coś niechcianego,dbaj by Magdy nie przemęczać.Serio.Jest spora nadzieja na to,że po okresie dojrzewania epi ustąpi,Takiej Się trzymaj-w dorosłym mózgu następują czasem zbawienne dla dzieci z epi zmiany(zaczynają w mózgu dominować nowe,zdrowe fale)M. bierze tylko trileptal(już kilka lat)-b. ładnie go trzyma,nie ma ataków(tfu,tfu),pomimo iż nie jest w stanie przyjmować dawki leczącej.
    Moja koleżanka ,codziennie przypalała mleko-złościła się na siebie ,aż wreszcie stwierdziła,że wszystko jest ok,to jest właśnie jej codzienność.Ania,bardzo mocno Ci kibicuję w powrocie do zdrowia,uważaj na Siebie-Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
  3. o jej dziękuję Małgosiu, Madzi właśnie wprowadzamy do keppry trileptal, będę się trzymać tej dobrej wersji :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. a do kompletu, Magda ma gorączkę-pierwszy raz od ponad roku brrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu, martwię się o Ciebie! Musisz zatroszczyć się o swoje zdrowie!!!
    Ja też jestem panikara, a lekarz nie powiedział o efektach ubocznych, bo nie zaszczepiłabyś dziecka. Dla niego to ważniejsze niż strach jaki odczuwasz.
    Przytulam!

    OdpowiedzUsuń