piątek, 10 stycznia 2014

A gdyby tak....

Od kilku dni Magdalena włącza sobie piosenkę....- Beby Lilly- nie powiem, że podoba mi się,
ale to nieważne, po raz pierwszy wsłuchałam się w słowa tej piosenki i doszłam do wniosku - jednego niezaprzeczalnego: Magdalena w domu nie zostanie nigdy sama, bo to, co jest tylko reakcją na zostawione samego dziecka w piosence, u nas jest normą w życiu codziennym przy zapewnionej opiece i z drugiej strony szybkości działania Dziecka z dużą wyobraźnią ....
Nawet w nocy nie jesteśmy pewni, czy Magdalena śpi na pewno, bo udawanie ma opanowane
w sposób rewelacyjny, a kilka dni temu udało Jej się w ciągu pięciu minut w zupełnej ciszy
i ciemności- w nocy, zmienić miejsce kilku rzeczy, coś zjeść i coś rozsypać....


a z drugiej strony włącza sobie piosenkę...Zostań moją Przyjaciółką- wraca jak bumerang temat koleżanki, albo starszej siostry do wspólnego spędzania czasu w domu.....To jest tak ważne,
a jednak wciąż mało realne do wprowadzenia w życie.... Paulina ma swoje życie i mimo ogromnej tęsknoty dzieci za Nią nie widzieliśmy się już hmmm prawie rok, a terapie w ciągu tygodnia i zajęcia uniemożliwiają spotkania. Zostaje weekend i spotkania z dziećmi z naszego Stowarzyszenia, ale to nie to....
Ciągle pamiętam wpis........ : W: do zdjęcia- http://magdalena-amulet.blogspot.com/2012/07/chce-miec-choc-jedna-kolezanke.html


pozdrawiam i obiecuję poprawę w częstotliwości wpisów, szczególnie, że trochę zaległości mam, na razie życzę miłego piątku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz